Zabójstwo 16-letniej Mai. Sąd odroczył pierwszą rozprawę przeciwko Bartoszowi G.

Rusza proces w sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy
Rusza proces w sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Pierwsza rozprawa w sprawie brutalnego zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy została odroczona. Obrona oskarżonego Bartosza G. zawnioskowała o wyłączenie dwojga sędziów ze składu orzekającego. Rodzina nastolatki oczekuje, że podczas procesu pozna motywy działania domniemanego sprawcy. 

We wtorek przed Sądem Okręgowym w Płocku miał rozpocząć się proces w sprawie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. Do zbrodni doszło w kwietniu 2025 roku. Oskarżonym o jej dokonanie jest 18-letni Bartosz G.

Pierwsza rozprawa została odroczona do 2 grudnia. Powodem był wniosek obrończyni Bartosza G. mecenas Agnieszki Prętczyńskiej o wyłączenie dwojga spośród siedmiorga sędziów ze składu orzekającego.

- Obrona wskazywała na nieprawidłowości w losowaniu składu. Jeden z sędziów jest neosedzią, więc w jej ocenie sąd jest nieobiektywny. Przewód sądowy nie został otwarty, a wniosek będzie rozpoznawał inny skład Sądu Okręgowego w Płocku - relacjonował reporter TVN24 Mariusz Sidorkiewicz.

Pełnomocnik ojca Mai o opóźnianiu procesu

- Forma i styl złożenia wniosku są dla mnie absolutnie sprzeczne z zasadami dobrej szkoły prawniczej. Argumenty, które obrona próbowała podnieść, były argumentami nieeleganckimi - powiedziała naszemu reporterowi prokurator Edyta Kochanowska.

Z kolei zdaniem radcy prawnego Wojciecha Kacprzyka, pełnomocnika ojca zamordowanej Mai, wniosek obrony ma na celu przedłużanie postępowania. - Dziwi nas ta sytuacja, ponieważ na poprzednim posiedzeniu [organizacyjnym - red.] sądu obrona doskonale znała obsadę sędziowską i nie kwestionowała tego - powiedział.

- Dla nas to jest klincz proceduralny - ocenił radca prawny. - Spodziewaliśmy się dzisiaj zupełnie innego przebiegu sytuacji. Liczyliśmy na to, że będziemy mogli zadawać pytania oskarżonemu. Mamy wiele kwestii do dzisiaj niewyjaśnionych: jaki był motyw zabójstwa, dlaczego zabił, co było powodem - dodał.

Wcześniej sąd zgodził się na częściową jawność procesu. Dziennikarze oraz publiczność będą mogli usłyszeć między innymi treść aktu oskarżenia oraz wyjaśnienia oskarżonego. O taki przebieg procesu wnioskował pełnomocnik rodziny Mai, zastrzegając, by niejawne były fragmenty dotyczące bezpośrednio zabójstwa 16-latki.

Rusza proces w sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy
Rusza proces w sprawie zabójstwa 16-letniej Mai z Mławy
Źródło zdjęcia: TVN24

"W jego oczach zobaczyłem pustkę"

Gdy doszło do zabójstwa, Bartosz G. miał 17-lat. - Był niepełnoletni i tylko dlatego nie grozi mu kara dożywotniego więzienia, a 30 lat pozbawienia wolności. Wyrok, jeśli sąd potwierdzi ustalenia prokuratury wskazujące na to, że Bartosz G. jest zabójcą, nie będzie mógł być niższy niż piętnastoletni - przypominał reporter TVN24.

Bartosz G. został we wtorek doprowadzony do sądu przez policjantów. - To drobny, cichy, chłopak. Nie odzywa się, w milczeniu przypatruje się temu, co dzieje się na sali rozpraw - opowiadał reporter TVN24.

Mama zamordowanej Mai oceniła zachowanie Bartosza G. na Sali rozpraw jako "skandaliczne". - Uśmiechał się, po raz kolejny się śmiał, zero skruchy. Osiemnastolatek bez jakichkolwiek uczuć - mówiła.

Bliscy Mai mieli okazję spotkać go już podczas październikowego posiedzenia organizacyjnego sądu. - W jego oczach zobaczyłem pustkę, lekceważenie, zero odruchów ludzkich. Zero pokory, skruchy czy przepraszam. Absolutnie nic w tym kierunku - wspominał tuż przed pierwszą rozprawą ojciec zamordowanej Mai.

- W mojej ocenie jest to młody człowiek, który jest bardzo zdemoralizowany - ocenił.

Bartosz G. jest oskarżony o zabójstwo Mai z Mławy
Bartosz G. jest oskarżony o zabójstwo Mai z Mławy
Źródło zdjęcia: Marian Zubrzycki / PAP

Zbrodnię zarejestrowała kamera

Jak przypominał reporter TVN24, śledczy dotarli do wstrząsającego nagrania z monitoringu. Przebieg zbrodni zarejestrowała kamera w stolarni, należącej do dziadka Bartosza G.  

- Przed chwilą o tym nagraniu rozmawiałem z pełnomocnikiem rodziców zamordowanej Mai, a także z jej tatą, który do dziś nie widział tego nagrania, mimo że jako pokrzywdzony miał dostęp do materiałów ze śledztwa. Nie jest w stanie i nie czuje się na siłach oglądać scen zabójstwa jego córki - mówił reporter.

Ruszył proces w sprawie zabójstwa Mai z Mławy
Ruszył proces w sprawie zabójstwa Mai z Mławy
Źródło zdjęcia: Marian Zubrzycki / PAP

Bliscy dziewczyny pojawili się we wtorek w płockim sądzie. Jak relacjonuje reporter TVN24, liczą na to, że w trakcie procesu poznają motyw działania sprawcy.

- Tak naprawdę do tej pory nie wiadomo, dlaczego Bartosz G. zamordował Maję, swoją koleżankę, z którą znali się od dzieciństwa. W ostatnim czasie nie utrzymywali kontaktów, ale tego feralnego dnia to on zaprosił ją na spotkanie. Zwabił do stolarni w Mławie, no i tam z nieznanych dotąd powodów dokonał zbrodni. Dowody jasno wskazują na to, kto jest zabójcą, ale nie wiadomo dlaczego. Mężczyzna w trakcie śledztwa konsekwentnie nie przyznawał się do winy i odmawiał składania wyjaśnień - dodał Sidorkiewicz.

Śledztwo w sprawie zabójstwa Mai z Mławy

Śledztwo w sprawie zabójstwa prowadziła Prokuratura Okręgowa w Płocku. Zakończyła je 13 sierpnia tego roku, kierując do sądu akt oskarżenia przeciwko Bartoszowi G.

Według ustaleń śledztwa 17-letni wówczas Bartosz G. i rok młodsza Maja K. spotkali się 23 kwietnia 2025 roku i tego dnia wieczorem doszło do zabójstwa. Oficjalne zgłoszenie o zaginięciu 16-latki wpłynęło 24 kwietnia, przy czym 29 kwietnia jej rodzina powiadomiła, że prawdopodobnie została ona pozbawiona wolności. Poszukując zaginionej, policja podawała, że ostatni raz Maja K. była widziana 23 kwietnia, gdy wyszła z domu do mieszkającego w pobliżu kolegi. Jej zwłoki zostały odnalezione 1 maja 2025 r. w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny Bartosza G. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu były rozległe obrażenia głowy.

Bartosz G. 23 grudnia 2025 roku został przewieziony do Polski z Grecji, gdzie kilka miesięcy wcześniej, w maju, został zatrzymany na podstawie europejskiego nakazu aresztowania, gdy przebywał tam w ramach szkolnego wyjazdu. Dwa dni po sprowadzeniu go do kraju przedstawiono mu zarzut zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. z Mławy. Podczas przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej w Płocku nie przyznał się wtedy do popełnienia tego czynu i odmówił składania wyjaśnień.

Wzmocnione środki bezpieczeństwa

Poza pierwszą rozprawą sąd podczas posiedzenia organizacyjnego wyznaczył jeszcze 12 kolejnych terminów. Ostatnia z wstępnie zaplanowanych przewidziana była 28 kwietnia 2027 roku.

Wszystkie rozprawy będą prowadzone w tej samej specjalnej, wydzielonej sali poza głównym budynkiem Sądu Okręgowego w Płocku. Znajdującej się ona na terenie oddzielonym murem i monitorowanym, w sąsiedztwie płockiego zakładu karnego. Wstępu do sali strzegą policjanci.

To sala, w której już wcześniej toczyły się procesy w głośnych sprawach, jak np. 11 oskarżonych o uprowadzenie i zabójstwo Krzysztofa Olewnika, czy też Mariusza Trynkiewicza oskarżonego o posiadanie pornografii dziecięcej, gdy w latach 2006-2014 przebywał on w zakładzie karnym w Strzelcach Opolskich.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: