33-latek jest podejrzany o popełnienie pięciu "oszustw w wielkich rozmiarach".
"Podając się za osobę pełniącą funkcję publiczną - komornika - i podrabiając ostemplowane dokumenty, przekonywał, że ma możliwość okazyjnej sprzedaży ruchomości i nieruchomości z pominięciem licytacji komorniczych" - informuje w komunikacie prokurator Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Oferował do sprzedaży samochody osobowe i lokale mieszkalne. Zainteresowanym pokazywał nawet mieszkanie, jako to które można zakupić. Było wynajęte.
"Zgłaszają się kolejni pokrzywdzeni"
"Był na tyle przekonujący i wiarygodny, że łączna kwota wyłudzonych pieniędzy od pięciu osób to ponad 1,3 miliona złotych. Sprawa jest jednak wyjątkowo rozwojowa, zgłaszają się kolejni pokrzywdzeni, których może być nawet kilkudziesięciu" - dodaje prokurator.
Sąd aresztował 33-latka na trzy miesiące. Za oszustwa znacznej wartości grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, a łączna za zbiegające się liczne przestępstwa może być orzeczona nawet do lat 30.