Tysiące kibiców bawiły się w środę na ulicach stolicy, a później przeżywali piłkarskie emocje na Stadionie Narodowym podczas meczu pomiędzy Dnipro Dniepropietrowsk i FC Sevilla.Tego dnia o bezpieczeństwo przyjezdnych fanów i mieszkańców stolicy dbała policja. Jak informuje komenda stołeczna, było kilka tysięcy warszawskich funkcjonariuszy, wspartych policjantami z kraju.
Zabawa na Francuskiej
"Policjanci w mundurach i po cywilnemu monitorowali teren wokół stadionu oraz dbali o bezpieczeństwo kibiców i mieszkańców stolicy. Nie odnotowaliśmy poważnych incydentów związanych z zabezpieczeniem meczu" – informuje KSP.
Jak już pisaliśmy, ulica Francuska stała się miejscem, w którym hiszpańscy kibice oczekiwali na wejście na stadion. Przez kilka godzin, salon Saskiej Kępy zamienił się w jedno wielkie wysypisko śmieci. Jak komentował nasz reporter, miasto zagwarantowało za mało przenośnych toalet oraz nie pomyślano o dostawieniu koszy na śmieci.
Wiceprezydent Jóźwiak całą sytuację skomentował, że z Hiszpanów wyszedł ich temperament.Po opuszczeniu ulicy przez kibiców, na miejscu pojawiły się ekipy sprzątające.
Policja interweniuje na Francuskiej
W czasie działań funkcjonariusze drogówki zabezpieczali m.in. drogi dojazdowe. Policjanci prewencji i kryminalni monitorowali teren wokół stadionu, a w komendzie stołecznej uruchomiony został specjalny sztab, koordynujący całość policyjnych działań.
Puchar dla Sevilli
W finale Ligi Europy FC Sevilla pokonała po świetnym meczu Dnipro Dniepropietrowsk 3:2. Dzięki temu sukcesowi Andaluzyjczycy zrobili to, co nie udało się nikomu wcześniej - czwarty raz sięgnęli po to trofeum, a przy okazji awansowali do Ligi Mistrzów.
ran
Źródło zdjęcia głównego: ksp