"Mam na imię Zuzia. Mam 8 lat. Nie zgadzam się aby w tak ważnym dniu dla Polski (11 listopada) chuligani niszczyli nie swoją własność" - te słowa podpisano Zuzanna, Warszawa, ul. Skarbka z Gór. Zdjęcie listu umieściła w piątek na swoim Twitterze prezydent Warszawy.
Jak zapewnił na łamach "Gazety Wyborczej" rzecznik urzędu miasta Bartosz Milczarczyk, prezydent ucieszyła się z listu, który trafił do ratusza i planuje odpowiedzieć dziewczynce oficjalnie, w poniedziałek.
Zamieszki na marszu i ich skutki:
Po tegorocznym Marszu Niepodległości straty i koszty doprowadzenia do porządku miasto oceniło na około 120 tys. złotych. Do największych zniszczeń doszło w rejonie ulicy Wilczej.
Podobny los spotkał budkę policyjną na tyłach ambasady Federacji Rosyjskiej przy Spacerowej.
Tak niszczyli miasto
Zniszczenia w rejonie ul. Wilczej
Zobacz, co trzeba będzie naprawić i ile to będzie kosztowało miasto.
Ratusz chce, aby organizator Marszu Niepodległości zapłacił za zniszczenia - czytaj więcej.
/mz
Źródło zdjęcia głównego: twitter.com