Leśnicy i dyrekcje podlaskich parków narodowych - Białowieskiego, Biebrzańskiego, Narwiańskiego i Wigierskiego - apelują o zachowanie ostrożności w czasie nadchodzącej majówki. Podkreślają, że jest sucho, brakuje też opadów deszczu. Taka aura sprzyja wybuchom pożarów.
- Apelujemy o bardzo rozsądne, ostrożne zachowanie podczas majówki. Nasze obiekty, obszary są oczywiście otwarte dla społeczeństwa, zapraszamy do wędrówek, do obcowania z przyrodą, nie mniej jednak bardzo byśmy prosili, aby za każdy razem, wchodząc na obszar przyrodniczy - czy to teren leśny, torfowisko - aby pamiętać, że jest bardzo sucho, a przez to zagrożenie pożarowe jest bardzo wysokie - powiedział Artur Wiatr, dyrektor Biebrzańskiego Parku Narodowego. Zwrócił uwagę, że nawet najmniejsza nieostrożność może się tragicznie zakończyć. Zaapelował także, aby upominać się, zwracać sobie uwagę nawzajem, gdy widzimy jakieś niebezpieczne zachowania innych osób.
Tak walczą z pożarami
Biebrzański Park Narodowy, na terenie którego w poprzednich latach dochodziło do dużych, rozległych pożarów, systematycznie buduje swój system ochrony przeciwpożarowej. Kupowane są różne urządzenia, na przykład drony z termowizją, które mogą też bezpośrednio przekazywać obraz do centrum sterowania, małe amfibie, pojazdy specjalistyczne do poruszania się w trudnym terenie, dostrzegalnie. - W tej chwili mamy dwie nowe dostrzegalnie, które wyposażamy w kamery do monitoringu. Jeśli ten system będzie uzupełniony, to cały obszar parku od północy po południe doliny Biebrzy będziemy mieli objęty tym monitoringiem wizyjnym i ten system - co ważne - współpracuje, jest tożsamy z systemem Lasów Państwowych - powiedział Artur Wiatr.
Jest bardzo sucho
Podlasie zmaga się z suszą. - Mamy kolejny rok suszy hydrologicznej - powiedział Grzegorz Piekarski, dyrektor Narwiańskiego Parku Narodowego. Dodał, że śnieg, który był zimą, dawał nadzieję, że wody będzie choć trochę więcej, ale niestety tak się nie stało. - Nie było rozlewisk nad Narwią, Narew nie wylała - dodał. Grzegorz Piekarski powiedział, że na łąkach powinna być o tej porze roku woda, ale jej nie ma, jest bardzo sucho. - W weekend majowy, który się zbliża, trzeba zachować szczególną ostrożność, żeby tego ognia nie zaprószyć, palić ogniska tyko w tych miejscach, które są do tego przeznaczone, nie wyrzucać niedopałków gdzieś w trawę, nie śmiecić - podkreślił dyrektor Piekarski.
Podpisane porozumienie
We wtorek cztery podlaskie parki narodowe i Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku podpisały doroczne porozumienie w sprawie użyczenia parkom przez Lasy Państwowe samolotu Dromader i helikoptera Bell na wypadek walki z pożarami. Samoloty Lasów Państwowych wielokrotnie były wykorzystywane w tym regionie do gaszenia pożarów, także w parkach, np. Biebrzańskim. Porozumienie dotyczy także użyczenia przez Lasy Państwowe parkom narodowym innych elementów systemu przeciwpożarowego, czyli np. dostrzegalni pożarowych, punktów czerpania wody, punktów alarmowo-dyspozytorskich.
Dyrektor RDLP w Białymstoku Tadeusz Wilczyński powiedział, że zawarte porozumienie służy ochronie przyrody, a współdziałanie jest po prostu niezbędne. - To, co należy do naszych obowiązków, ochrona przyrody w sytuacjach obecnej suszy i zmian klimatycznych, czyli zadbania o bezpieczeństwo przeciwpożarowe jest celem naszego spotkania - powiedział przed podpisaniem porozumienia. Leśnicy podkreślają, że powoli udaje się budować cały system ochrony przeciwpożarowej także z udziałem parków narodowych, bo - ogień nie zna granic, pożary mogą wystąpić i w lesie i w parku narodowym. Dyrektor Biebrzańskiego Parku Narodowego powiedział, że porozumienie z leśnikami jest ważne, a parki mają też własny system ochrony przeciwpożarowej, który jest kompatybilny z systemem RDLP. Dodał, że samoloty są ważnym elementem tego systemu, niejednokrotnie były wykorzystywane w akcjach gaśniczych w miejscach trudno dostępnych, leśnych czy bagiennych, a wszyscy współpracują, by ograniczyć straty, jakie niesie za sobą pożar: przyrodnicze, gospodarcze, społeczne.