W grudniu NASA poinformowała o stracie łączności z sondą MAVEN (Mars Atmosphere and Volatile EvolutioN), która od 2014 roku bada atmosferę Marsa. Centrum kontroli misji poinformowało, że sygnał został utracony, gdy orbiter na chwilę schował się za tarczę Czerwonej Planety.
W dniach 16 i 20 grudnia zespół NASA Curiosity wykorzystał instrumenty umieszczone na łaziku, by prześledzić planowaną orbitę MAVEN, ale próba zaobserwowania sondy się nie powiodła.
Zaginiona sonda marsjańska
Pod koniec grudnia poszukiwania musiały zostać przerwane - 29 grudnia rozpoczęła się koniunkcja między Ziemią, Słońcem i Marsem, a Czerwona Planeta znalazła się po przeciwnej względem nas stronie gwiazdy. W okresie tym NASA nie ma kontaktu z żadną marsjańską misją z uwagi na naładowane cząsteczki solarne, które mogą zakłócać lub zniekształcać sygnały radiowe.
NASA poinformowała, że koniec koniunkcji przypadł na piątek 16 stycznia. W nadchodzących dniach zespół inżynierów ma podjąć kolejne próby łączności z MAVEN. Jak podał portal space.com, analiza fragmentu danych odzyskanych z 6 grudnia sugerowała, że po przejściu za tarczą planety sonda zaczęła obracać się w nieoczekiwany sposób i poruszała się poza planowaną orbitą.
Celem misji MAVEN są badania oddziaływań między atmosferą Marsa, jego jonosferą, Słońcem i plazmą słoneczną. Badacze chcą ustalić, dlaczego Czerwona Planeta straciła atmosferę. Orbiter miał ponadto działać jako przekaźnik dla łazików eksplorujących powierzchnię Marsa.
Autorka/Autor: ast/dd
Źródło: space.com, NASA
Źródło zdjęcia głównego: NASA