Czyste powietrze w Pekinie. Rolnicy płacą za to wysoką cenę

Pekin, stolica Chin
Gęsty smog w Nowym Delhi w piątek
Źródło: Reuters
Mieszkańcy wsi położonej w chińskiej prowincji Hebei uważają, że płacą wysoką cenę za sukces Pekinu w walce ze smogiem. Przymusowa zmiana źródła ogrzewania z taniego węgla na drogi gaz sprawiła, że wielu rolników nie stać na ogrzanie domów, przez co marzną.

Zima w północnych Chinach bywa sroga. Temperatura powietrza często spada w ciągu dnia poniżej zera stopni. Dla wielu mieszkańców powiatu Guan w prowincji Hebei wysokie koszty ogrzewania oznaczają, że nie mają innego wyboru, jak tylko znosić zimno.

- Nie odważę się włączyć ogrzewania w ciągu dnia - powiedziała w rozmowie z dziennikiem "South China Morning Post" Wang, mieszkanka powiatu Guan. 75-latki nie stać na wysokie rachunki za ogrzewanie.

Dziennik przypomniał w artykule opublikowanym we wtorek, że kampania walki ze smogiem nasiliła się po 2013 roku, gdy zanieczyszczenie w stolicy osiągnęło poziom krytyczny. W 2017 roku w regionach sąsiadujących z Pekinem wprowadzono program transformacji energetycznej, zakazując blisko 27 milionom wiejskich gospodarstwom używania węgla do ogrzewania, często poprzez siłową konfiskatę paliwa i pieców, by radykalnie poprawić jakość powietrza w stolicy.

Walka ze smogiem w Pekinie

Rządowe dopłaty do instalacji i zakupów gazu, które początkowo łagodziły skutki zmiany, gdy średnia temperatura spada około 2 stopni poniżej zera, zostały w ostatnich latach znacznie ograniczone z powodu spowolnienia gospodarczego.

Jak wylicza hongkoński dziennik, koszt ogrzania domu przez zimę wzrósł do 6 tysięcy juanów (860 dolarów). Dla wielu to kwota zaporowa, stanowiąca niemal jedną trzecią rocznego dochodu rozporządzalnego na chińskiej wsi, podczas gdy miesięczna emerytura wynosi często zaledwie 200 juanów (29 dolarów). - W początkowej fazie transformacji władze zapewniały roczne dotacje do 1,2 tysiąca juanów (około 172 dolarów). Jednak kwota ta została w ostatnich latach zmniejszona, a w tym roku jeszcze nic nie otrzymaliśmy - skarżyli się rolnicy, cytowani przez "South China Morning Post". Jak przyznają, ogrzewanie włączają tylko na noc.

Ogromne nakłady finansowe

Lu Dewen, socjolog z Uniwersytetu w Wuhanie, zauważył w portalu Guancha, że zmiana metod grzewczych to projekt wymagający ogromnych nakładów finansowych. O ile zamożny Pekin może sobie na to pozwolić, sąsiednie, uboższe prowincje działają pod ogromną presją budżetową, przerzucając faktyczne koszty transformacji energetycznej na najbiedniejszych mieszkańców. W ubiegłym roku w Pekinie - jak przekonywały na początku stycznia lokalne władze - odnotowano tylko jeden dzień z "ciężkim" smogiem, co stanowi najlepszy wynik od rozpoczęcia pomiarów.

Pekin, stolica Chin
Pekin, stolica Chin
Źródło: AdobeStock
Czytaj także: