Myślała, że śpi na niej pies. Usłyszała męża: kochanie, nie ruszaj się

Pyton
Rekordowo długi pyton z Florydy
Źródło: Conservancy of Southwest Florida
Gdy w nocy mieszkanka australijskiego Brisbane poczuła na klace piersiowej ciężar, początkowo nie przejęła się, sądząc że wskoczył na nią pies. Sytuacja zmieniła się, gdy jej mąż zapalił lampkę i stwierdził: kochanie, nie ruszaj się. Na ich łóżko wpełzł 2,5-metrowy gad.

Niespodziewany gość pojawił się w jednym z domów w Brisbane, w Australii. Gdy nocą w poniedziałek Rachel Bloor poczuła, że coś rusza się na kołdrze, początkowo pomyślała o psie. Chciała go pogłaskać, ale zamiast sierści zwierzaka, poczuła coś śliskiego. Poprosiła męża o włączenie lampki. Ten kilka sekund później krzyknął: "Kochanie, nie ruszaj się. Jest na tobie 2,5-metrowy pyton" - relacjonowała w rozmowie z BBC.

Jej pierwsze słowa, jak komentuje stacja, były niecenzuralne. Później poprosiła męża o ewakuację psów z pomieszczenia. Obawiała się, jak zareagują na obecność gada. Gdy mąż wyszedł z nimi, została sama z 2,5 metrowym wężem.

Pyton wpełzł do sypialni

- Próbowałam po prostu wydostać się spod kołdry… Myślałam: "Czy to się naprawdę dzieje? To takie dziwne" - komentowała. Jej zdaniem pyton dywanowy, który znalazł się na łóżku, mógł dostać się do domu przez okno. Ten gatunek nie jest jadowity, za to dość pospolity w przybrzeżnych rejonach Australii.

- Był tak duży, że mimo zwinięcia się na mnie część jego ogona nadal wystawała przez okiennicę - dodała. Kobieta złapała gada i wypuściła przez okno. Relacjonowała potem, że "nawet nie wydawał się przerażony".

Bloom przyznała, że była spokojna, bo bardziej boi się innego zwierzęcia - jadowitej ropuchy olbrzymiej. - Nie znoszę ich, bo wywołują u mnie odruch wymiotny. Więc gdyby to była ropucha, to bym się przestraszyła - dodała.

OGLĄDAJ: "Jestem w szoku, tego nie da się opisać". Tomasiak z kolejnym medalem!
pap_20260214_2K8

"Jestem w szoku, tego nie da się opisać". Tomasiak z kolejnym medalem!
WYDANIE SPECJALNE

pap_20260214_2K8
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: