Święto Niepodległości

11 listopada 2013

- Zdarzenie pod ambasadą rosyjską w Warszawie było zdarzeniem zdecydowanie bardziej masywnym niż to w Moskwie. To w Moskwie wygląda na zaaranżowane - powiedział w czwartek na konferencji prasowej premier Donald Tusk. Odniósł się w ten sposób do zarzutów, że polska odpowiedź na zajścia w Moskwie była słabsza niż rosyjska ws. ataku na ambasadę w Warszawie.

Wraca pomysł zakazu noszenia kominiarek na marszach czy demonstracjach. Po zamieszkach w Święto Niepodległości dwa lata temu, taki pomysł forsował prezydent. Zabrakło jednak poparcia. Po tegorocznych burdach, to poparcie nagle się znalazło. Politycy zapewniają, że przeprowadzą taką zmianę w przepisach i nie naruszą przy tym konstytucji.

Akty wandalizmu podczas "Marszu Niepodległości" dotknęły wielu mieszkańców stolicy. Małgorzata Furmańska przekonywała we "Wstajesz i wiesz", że bardzo trudno będzie im dochodzić odszkodowania z tego tytułu. Innego zdania jest były szef Trybunału Konstytucyjnego prof. Jerzy Stępień, który uważa, że to m.in. miasto powinno odpowiadać za szkody poniesione przez warszawiaków.

- Najbardziej mnie boli sprawa ambasady, bo to podważa wizerunek Polski na całym świecie - powiedział w "Kropce nad i" Roman Giertych, były wicepremier i były szef Młodzieży Wszechpolskiej, komentujac burdy podczas "Marszu Niepodległości". Jak mówił, organizatorzy marszu okazali się "chłopcami w krótkich spodenkach." - To jest żałosne i smutne, bo niepodległość powinna łączyć - mówił. Dodał, że zawiniła także policja, która powinna odpowiednio zabezpieczyć przemarsz narodowców.

- Jesteśmy w trakcie wyjaśniania paru incydentów, które być może mogły przebiegać inaczej, być może reakcja byłaby szybsza - mówił Bartłomiej Sienkiewicz, komentując chuligańskie incydenty, do jakich doszło 11 listopada. Minister spraw wewnętrznych podkreślił jednak, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by wyciągać wnioski z poniedziałkowych zajść i zaznaczył, że w wielu miejscach policja reagowała bardzo sprawnie, zapobiegając incydentom, o których nie wie opinia publiczna.

- Nie jestem fanem prezesa Kaczyńskiego, ale ma ode mnie plusa za to, że wolał być 300 km od tej wieczornej awantury - powiedział w TVN24 prezydencki doradca Tomasz Nałęcz, komentując wizytę szefa PiS w Krakowie. Jak dodał, widzi jednak związek między rzucaniem butelkami na teren ambasady rosyjskiej podczas poniedziałkowego marszu a hasłami "To był zamach", które pojawiły się dzień wcześniej na demonstracji PiS.

Rosyjska ambasada nie była w wystarczającym stopniu chroniona. Potępiamy sytuację, kiedy państwo polskie nie jest w stanie zapewnić bezpieczeńswa warszawiakom, a Polsce godnego wizerunku - stwierdził w "Jeden na jeden" Joachim Brudziński z PiS, odnosząc się do burd podczas "Marszu Niepodległości". Jego zdaniem, po tym do dymisji powinien się podać szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz.

- Wiedzieli co atakują, wiedzieli którędy wejść. Próbowali nas podpalić albo dostać nas w środku - stwierdził jeden z mieszkańców squatu "Przychodnia" w Warszawie, przed którym doszło do zamieszek podczas "Marszu Niepodległości". Rozmówcy reportera TVN24 twierdzą, że atakujący "byli przygotowani", a policja nie reagowała.

- Z naszej perspektywy marsz był udany. Udało się zapewnić bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom - mówił w rozmowie z reporterem TVN24 Krzysztof Bosak, jeden ze współorganizatorów warszawskiego "Marszu Niepodległości". Jego zdaniem organizatorzy nie ponoszą odpowiedzialności za incydenty na ul. Skorupki i placu Zbawiciela, bo - jak tłumaczył - te miejsca nie były na trasie przemarszu.

- Zbieramy materiał z monitoringu, będziemy analizować zapisy z wielu kamer, po to żeby docierać do kolejnych osób, które mogły się czegoś dopuścić - zapowiedział w "Faktach po Faktach" insp. Mariusz Sokołowski, rzecznik KGP. W Warszawie, w czasie "Marszu Niepodległości" rannych zostało 7 policjantów, a ponad 50 osób zostało zatrzymanych.

Obowiązkiem policji i ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza jest pokazanie "autorów tych wszystkich incydentów i gwałtów" - mówił w "Faktach po Faktach" Marek Jurek o niedzielnych wydarzeniach w Warszawie. Z kolei Ryszard Kalisz chwalił dzisiejsze działania policji.

- Wszystko, co ma o nas stanowić, musi wyrastać z polskich źródeł - mówił w poniedziałek wieczorem Jarosław Kaczyński. Prezes PiS przemawiał w Krakowie po złożeniu kwiatów pod Krzyżem Katyńskim z okazji Narodowego Święta Niepodległości. W swojej mowie podkreślał znaczenie jedności narodu, zarówno dla historii kraju, jak i jego przyszłości.

Główną atrakcją Pikniku Niepodległościowego w Łodzi jest replika czołgu Renault FT 17. Oprócz pojazdu na odwiedzających czekają grupy rekonstrukcyjne, żołnierze, strażacy, policjanci i strażnicy miejscy. Służby mundurowe pokazują pojazdy, których używają na co dzień.