Kto kieruje Sądem Najwyższym, kto orzeka?

14 września 2018

Policjanci wypraszający publiczność z rozprawy, wybiórcze legitymowanie uczestników, brak chęci wysłuchania argumentów stron, zagadkowe usunięcie ławnika ze składu orzekającego. - Sposób, w jaki obraduje Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego, rodzi uzasadnione wątpliwości - ocenia korespondentka sądowa Katarzyna Żaczkiewicz-Zborska. Izba - pomysł prezydenta Andrzeja Dudy na organ, który będzie "naprawiał wymiar sprawiedliwości" i "patrzył trzeciej władzy na ręce" - ma nienaruszalny budżet, osobną kancelarię, a jej sędziowie wyższe zarobki. Prezes Tomasz Przesławski nie reaguje na prośby dziennikarzy o spotkanie i nie odpowiada na ich pytania. Materiał "Czarno na białym".

Niestety, ale przyzwyczajamy się, że Prawo i Sprawiedliwość może robić rzeczy, wydawałoby się, nieprawdopodobne - powiedział w "Faktach po Faktach" były prezydent Bronisław Komorowski. Odniósł się do słów Michała Wójcika na temat sędziów olsztyńskiego sądu i ich decyzji w sprawie nieujawnionych list poparcia sędziów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Zdaniem Komorowskiego, wiceminister sprawiedliwości "posunął się na krawędź (...) straszenia sędziów dyscyplinarką".

- Ta wypowiedź wpisuje się w pojęcie "anarchia" - powiedziała w TVN24 konstytucjonalistka z Uniwersytetu Szczecińskiego doktor Bogna Baczyńska, komentując słowa wiceministra sprawiedliwości Michała Wójcika na temat sędziów olsztyńskiego sądu, którzy wezwali Kancelarię Sejmu do ujawnienia list poparcia sędziów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Według Baczyńskiej to, co powiedział wiceminister, "zabrzmiało bardzo groźnie". - Tu grożono sędziom - oceniła.

Są tam informacje, które świadczą o tym, że cały proces nie był prawidłowy - taką hipotezę postawił w "Faktach po Faktach" Krzysztof Luft, rzecznik rządu Jerzego Buzka, w związku z nieujawnieniem list poparcia kandydatów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. W sobotę Sąd Okręgowy w Olsztynie wezwał Kancelarię Sejmu do ich publikacji. - To jest prawdziwa moc sądów i wymiaru sprawiedliwości. To nie musi być Sąd Najwyższy czy Trybunał Konstytucyjny - podkreślił w programie Michał Tober, rzecznik rządu Leszka Millera.

Stosunkowo często się zdarza, że w trybie prejudycjalnym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiada w ten sposób. Pokazuje, co sąd krajowy powinien wziąć pod uwagę - wyjaśniał w TVN24 BiS dr hab. Piotr Bogdanowicz, specjalista prawa Unii Europejskiej. Podkreślił, iż ustanowienie standardu, że "Krajowa Rada Sądownictwa musi być niezależna od władzy wykonawczej i ustawodawczej" jest "nieprawdopodobnie istotnym elementem" wtorkowego wyroku TSUE.

Należy wypracować rozwiązania, które rozpoczną proces odbudowy zaufania do Krajowej Rady Sądownictwa i sądów - powiedziała pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, komentując wtorkowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Izby Dyscyplinarnej SN. Dodała, że w tej sprawie "wydanie stosownych orzeczeń przez Sąd Najwyższy będzie dokonywane bez zbędnej zwłoki".

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł to, czego się spodziewałem - powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. W ten sposób odniósł się do wtorkowego wyroku unijnego trybunału w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Szef resortu przekonywał, że "ostatnie słowo" w tej sprawie będzie miał Trybunał Konstytucyjny.

Niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego ma badać sąd odsyłający, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, odnosząc się do pytań prejudycjalnych zadanych przez polski SN. W komunikacie prasowym wydanym po ogłoszeniu wyroku Trybunał stwierdził też, że Krajowa Rada Sądownictwa przedkładająca wnioski z rekomendacją do powołania na stanowisko sędziego może zostać uznana za obiektywną "pod warunkiem jednak", że sama będzie "wystarczająco niezależna od władzy ustawodawczej i wykonawczej".

Myślę, że warto zapoznać się ze skomplikowanym i obszernym uzasadnieniem wyroku TSUE - powiedział rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski. - O ile pierwsze wrażenie może być takie, że nie jest to wyrok odpowiadający oczekiwaniom opozycji szeroko rozumianej, to po zapoznaniu się z orzeczeniem i poszczególnymi jego punktami, to wrażenie maleje zdecydowanie - dodał.

Niedopuszczalność funkcjonowania sędziów Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, możliwa wadliwość wyroków podjętych przez potencjalnie źle wybranych sędziów, a także konieczność wyboru nowych 15 sędziów Krajowej Rady Sądownictwa - to tylko niektóre z potencjalnych konsekwencji ewentualnie negatywnego dla polskiego rządu wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Niemiecki odpowiednik Trybunału Konstytucyjnego wskazywał niejednokrotnie w swoich orzeczeniach, że TSUE wykracza poza obszar swoich kompetencji, w związku z tym niektóre z tych orzeczeń nie będą stosowane na ich terenie - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, zapytany o wtorkową ocenę unijnego Trybunału Sprawiedliwości, którzy orzec ma w sprawie nowej Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego. Szef KPRM zasugerował, że podobnie może być także w naszym kraju.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ma we wtorek wydać wyrok dotyczący Izby Dyscyplinarnej polskiego Sądu Najwyższego i polskiej Krajowej Rady Sądownictwa. W czerwcu opinię w tej sprawie wydał rzecznik generalny TSUE. Stwierdził w niej wtedy, że Izba Dyscyplinarna SN "nie spełnia wymogów niezawisłości określonych w prawie Unii", a sposób wyboru nowych członków KRS "ujawnia nieprawidłowości, które mogą zagrozić jej niezależności od organów ustawodawczych i wykonawczych". W TVN24 trwa wydanie specjalne.

Ten wyrok będzie odpowiadał w dużym skrócie na pytanie, czy polskie sądy mogą być upolitycznione - ocenił w TVN24 mecenas Michał Wawrykiewicz z inicjatywy Wolne Sądy. Odniósł się do wyroku TSUE w sprawie Sądu Najwyższego i nowej KRS, który ma zapaść we wtorek. Prof. Roman Wieruszewski z Europejskiej Wyższej Szkoły Prawa i Administracji w Warszawie dodał, że "z dużą dozą prawdopodobieństwa" można założyć, iż wyrok będzie niekorzystny dla polskich władz, które "będą zmuszone do naprawienia tej sytuacji".

W ubiegłym tygodniu członkowie Krajowej Rady Sądownictwa spotkali się z przedstawicielami Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa. Organizacja w ubiegłym roku zawiesiła KRS w prawach członka. Przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur powiedział, że nie widzi szans na rychłe przywrócenie KRS do Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa. - Sytuacja powinna jednak zmierzać w stronę poprawy - dodał. Zaznaczył, że spotkania będą kontynuowane.

Polskie przepisy dotyczące wieku przejścia w stan spoczynku sędziów i prokuratorów, przyjęte w lipcu 2017 roku przez Prawo i Sprawiedliwość, są niezgodne z prawem Unii - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w oświadczeniu stwierdziło, że wyrok "dotyczy stanu historycznego", ale "będzie przedmiotem szczegółowej analizy".

PiS chce przeliczenia głosów w sześciu senackich okręgach i wskazuje, że jest w nich "spora liczba głosów nieważnych" przy "niewielkiej" różnicy głosów. - Sam fakt, że różnica głosów jest niewielka, nie jest żadnym argumentem - podkreślił w "Tak jest" Krzysztof Rączka, sędzia Sądu Najwyższego. - Procent głosów nieważnych też nie jest problemem - dodał.

Siedmioro sędziów Izby Karnej Sądu Najwyższego umorzyło we wtorek sprawę pytania o "wątpliwości co do poprawności" powołania w zeszłym roku nowych sędziów SN i ich uprawnień do orzekania. Powodem umorzenia był fakt, że w tej izbie nie ma obecnie żadnego sędziego, którego by to dotyczyło. Wojciech Sych został w kwietniu wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego i zrzekł się urzędu sędziego SN.

Nowa KRS nie stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Nie jest głosem środowiska sędziowskiego, jest głosem polityków i narzędziem, które służy upolitycznieniu sądów - podkreślał sędzia Igor Tuleya w czasie konferencji "7 grzechów wobec państwa prawa", na której wypunktowano zaprowadzone przez PiS zmiany w wymiarze sprawiedliwości. - Przez wiele lat będziemy odrabiać to, co się stało - podkreśliła sędzia Beata Morawiec.

Rzecznik dyscyplinarny Naczelnego Sądu Administracyjnego umorzył postępowanie dyscyplinarne wobec sędzi tego sądu w stanie spoczynku Ireny Kamińskiej - przekazał wydział informacji sądowej NSA. Postępowanie wszczęto w związku z jej krytyczną wypowiedzią dotyczącą działań rządu PiS.