Polska

"W Katyniu umierano za ojczyznę, a nie za numerki RP"

Polska

TVN24/PAP"Refleksja świadka stulecia" - wykład Władysława Bartoszewskiego

- Żyjemy w kraju, który przez ostatnie 18 lat osiągnął niesłychanie dużo - mówił podczas wykładu dla studentów UW prof. Władysław Bartoszewski. Były więzień obozu w Oświęcimiu i uczestnik Powstania Warszawskiego, któremu specjalne podziękowania złożył po wygranych wyborach Donald Tusk, apelował: - Cieszcie się, że żyjecie w suwerennym kraju, bo dla mnie to wcale nie było takie oczywiste.

POWYŻEJ FILM Z CAŁYM WYKŁADEM PROFESORA BARTOSZEWSKIEGO

- To fenomen, że doczekałem chwili, kiedy do wyborów po raz pierwszy w historii idą ludzie, którzy urodzili się w momencie końca rządów autorytarnych, czy później totalitarnych w tej części Europy. Kiedy byłem profesorem na uniwersytecie w Bawarii, namawiałem moich studentów żeby uczyli się o NRD, bo kiedyś będą jedne Niemcy.

Ci, którzy umierali w Katyniu nie ginęli za "numerki" Rzeczpospolitej, tylko za swoją ojczyznę Władysław Bartoszewski

"Nie dajcie się propagandzie"

Były minister spraw zagranicznych apelował też, aby młodzi ludzie nie dali się zwieść "dekonstruktywnej propagandzie" ostatnich dni, według której za wszystko, co działo się po roku 1989 należy się wstydzić. Prof. Bartoszewski tłumaczył, że "takie sformułowania to niegodziwość zwłaszcza w stosunku ludzi, którzy za dzisiejszą Polskę oddali życie". - Polska znajduje się dziś w NATO. Od 2004 roku jesteśmy członkami Unii Europejskiej. Jesteśmy beneficjentem Deklaracji Praw Człowieka. Te osiągnięcia są opłacone krwią wielu ludzi. A lekkomyślność i arogancja z jaką jest to traktowane, to rzecz antynarodowa i szkodliwa - mówił.

A kto u licha tę "Niceę" załatwiał?!

Według Władysława Bartoszewskiego przez ostatnie dwa lata tak bardzo skupiono się na wkładaniu ludziom do głów nieprawdy, że zapomniano o historycznych faktach. - Mówiono, że polska polityka była od 18 lat wyjątkowo nieudolna. Jedyne, co słuszne to "Nicea". A kto u licha tę "Niceę" załatwiał?! Buzek, Saryusz-Wolski, Bartoszewski i Kułakowski - przypominał profesor. I dodawał: - Nie mówię tego, żeby się chwalić, bo to do niczego nie jest mi potrzebne... Nawet do nekrologu, bo to tylko dodatkowy wiersz. Ważne jest tylko, żeby nie prowadzić ludzi politycznie w duchu budowania wniosków na kłamstwie i przemilczeniach - apelował profesor.

Nie od "numerowania Polski" powinno się zadaniem Bartoszewskiego zaczynać wprowadzanie jakichkolwiek zmian. - Ludzie wychowywani w latach 40-tych nie wiedzieli, że żyją w Polsce numer dwa. Ci, którzy umierali w Katyniu też nie ginęli za numerki, tylko za swoją ojczyznę - przypominał były minister spraw zagranicznych przy owacjach słuchaczy.

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24/PAP