Sąd Najwyższy zdecydował w sprawie "kanibali znad jeziora Osiek"

Źródło:
PAP
Sąd wydał wyrok w sprawie zbrodni (27.09.2021)
Sąd wydał wyrok w sprawie zbrodni (27.09.2021)
tvn24
Sąd wydał wyrok w sprawie zbrodni (wideo z 27 grudnia 2021 roku)tvn24

Sąd Najwyższy oddalił kasacje w sprawie skazanego w głośnej sprawie "kanibali znad jeziora Osiek". Odwołania od wyroku skazującego Roberta M. na 25 lat więzienia złożyli zarówno obrońca, jak i prokurator. Obrońca chciał uniewinnienia swego klienta ze względu na nieustalenie tożsamości ofiary i obecność neosędziów w składach orzekających. Prokurator chciał zaś uznania współsprawstwa zabójstwa wszystkich, którzy jedli ciało ofiary.

W środę Sąd Najwyższy wydał orzeczenie w sprawie kasacji w głośnej sprawie "kanibali znad jeziora Osiek". Kasacje wnieśli obrońca skazanego na 25 lat więzienia Roberta M., który miał kierować zabójstwem, i prokurator - na niekorzyść M. i pozostałych mężczyzn, którzy mieli jeść ludzkie mięso.

Kasacje dotyczyły orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Szczecinie. Utrzymał on w mocy wyrok Sądu Okręgowego, który głównego oskarżonego Roberta M. skazał na 25 lat więzienia za to, że 20 lat temu kierował zabójstwem mężczyzny o nieznanej tożsamości. Sąd stwierdził, że inni oskarżeni dopuścili się zbeszczeszczania zwłok i umorzył postępowanie z powodu przedawnienia.

>> Sprawa jak z horroru. Ruszył proces czterech oskarżonych o zabójstwo i "akt kanibalizmu" <<

Obrońca: nie ma ciała, nie ma zabójstwa

Obrońca Roberta M. wytknął w kasacji niesłuszne przyjęcie kwalifikacji zabójstwa ze względu na to, że nie ustalono tożsamości ofiary. Przed sądem argumentował, że przestępstwo to musi być wyrządzone na szkodę konkretnej osoby. - Brak ciała - to się zdarza. Ale w tym wypadku brak też tożsamości, brak konkretnej osoby. Sąd apelacyjny się nad tym nie pochylił, a to jest zasadnicza kwestia - tłumaczył.

Wskazał też na inne - w jego ocenie - nieuwzględnione ustalenia faktyczne. - Trwoga, że w taki sposób można kogoś osądzić, skazać - przekonywał pełnomocnik M.

Na koniec wskazał na jedną z potencjalnie bezwzględnych przyczyn odwoławczych - niewłaściwy skład sądu. Jak tłumaczył mecenas, w obu składach orzekających w sprawie kanibali zasiadali neosędziowie. Dlatego pełnomocnik Roberta M. wniósł przede wszystkim o uniewinnienie, a alternatywnie o skierowanie sprawy do ponownego rozpatrzenia.

Sąd: nieustalenie tożsamości ofiary nie może zwalniać z odpowiedzialności

Sąd Najwyższy - ze względu na skomplikowanie sprawy - ogłosił werdykt dopiero po dwutygodniowej przerwie. Uznał kasację obrońcy za w sposób oczywisty bezzasadną.

- Nie potwierdziła się bezwzględna przyczyna odwoławcza, jaką byłaby nienależyta obsada sądów. Co prawda powołani zostali przez tak zwaną neo-KRS, ale ich ścieżka awansowa nie wykazuje, by stało się to za sprawą politycznych koneksji - tłumaczył sędzia sprawozdawca Marek Pietruszyński. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu szczegółowo przeanalizował drogę zawodową sędziów wskazanych przez autora kasacji.

SN nie podzielił też jego opinii co do interpretacji przepisów karnych dotyczących zabójstwa. - Dobrem prawnie chronionym jest życie człowieka w znaczeniu egzystencjalnym. Nieustalenie tożsamości nie może zwalniać z odpowiedzialności - powiedział sędzia Pietruszyński. Porównał taką interpretację do skompromitowanej - w jego opinii - dawnej zasady prawa anglosaskiego, która nie pozwalała skazać przy braku ciała.

Sąd NajwyższyShutterstock

- Owszem, nie ustalono osoby pokrzywdzonej, a więc i osób, które ją reprezentują, ale obrońca skazanego nie miał interesu prawnego, by to podnosić, a poza tym pokrzywdzonego reprezentuje w procesie karnym prokurator - tłumaczył.

Prokuratura domagała się uznania współsprawstwa wszystkich oskarżonych

Prokuratura przedłożyła swoją kasację, domagając się m.in. uznania współsprawstwa wszystkich oskarżonych w poprzednich instancjach. Chodziło o Rafała O., Janusza S. i Sylwestra B. Sąd stwierdził, że dopuścili się oni "tylko" zbeszczeszczania zwłok. Postępowanie umorzono z powodu przedawnienia.

Zdaniem pełnomocników tych osób prokurator powinien był wykazać udział w zabójstwie w postępowaniu dowodowym w poprzednich instancjach, a tego nie zrobił. - Zdarzenia w ogóle nie miały miejsca, nie doszło do nich - mówiła w środę jedna z prawniczek. - Sądy poprzedniej instancji słusznie i drobiazgowo wykazały, że nie może być mowy o współsprawstwie. Współsprawstwo nie może być bierną akceptacją - dowodziła.

Dokładnie tymi samymi słowy uzasadnił odrzucenie kasacji Sąd Najwyższy. - Dla współsprawstwa musi być wspólna realizacja jakiegoś czynu, gdzie postępowanie sprawców wzajemnie się dopełnia - dodał sędzia Pietrzykowski.

Sprawa "kanibali znad jeziora Osiek"

Oskarżonych w sprawie obciążyły przede wszystkim zeznania Rafała O. Po kilkunastu latach opowiedział on o zbrodni, do której - według śledczych - doszło w 2002 r. nad jeziorem Osiek we wsi Ługi (woj. lubuskie). Rafał O. zeznawał, że główny oskarżony, Robert M., najpierw kłócił się z mężczyzną przy lokalu we wsi Łasko, a później mężczyzna ten został zawieziony nad jezioro. Wraz z nimi pojechali tam pozostali oskarżeni i Zbigniew B.

To właśnie Zbigniew B. miał poderżnąć gardło ofierze, a przed śmiercią w 2017 r. napisać list z wyznaniem zbrodni. List został przekazany śledczym.

Zobacz materiał "Uwagi" TVN: Zabili i zjedli człowieka? "Wiem, że tatę ktoś wrabia"

Sąd okręgowy we wrześniu 2021 r. uznał, że Robert M. "kierował wykonaniem czynu zabronionego" - polecił zabicie mężczyzny Zbigniewowi B. słowami: "wiesz, co masz robić". Ten podciął gardło ofierze, a następnie uciął mężczyźnie głowę nożem. Robert M., Zbigniew B. i pozostali mężczyźni - jak uznał sąd - zbezcześcili następnie ciało ofiary: zjedli kilka części ciała zabitego mężczyzny po upieczeniu ich na ognisku. Miał to być swoisty pakt milczenia, aby nikt z obecnych nie ujawniał informacji o zdarzeniu.

W środę przy okazji kasacji sędzia sprawozdawca zwrócił uwagę, że nazywanie tych czynów "sprawą kanibali" nie jest - jego zdaniem - zgodne z kryminalistyczną literaturą przedmiotu. Ta wspomina bowiem o kanibalizmie na tle sadystyczno-seksualnym lub psychotycznym, w wyimaginowanym akcie obrony lub dla dominacji. Przypadki takie jak w Osieku nie są kwalifikowane jako kanibalizm.

Ciało zabitego mężczyzny Robert M. i Zbigniew B. zapakowali wraz z kamieniem do folii, wypłynęli na jezioro pontonem, który przywieźli ze sobą i wrzucili je do wody. Do dziś go nie odnaleziono i nie ustalono tożsamości ofiary.

Autorka/Autor:ks, akr

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Na wiecu wyborczym Donalda Trumpa w Pensylwanii doszło do próby zamachu na byłego prezydenta USA. Świadkowie mówią o wielu strzałach i zamieszaniu panującym zaraz po zdarzeniu. - Nagle usłyszałem odgłos petard. Potem uświadomiłem sobie, że to strzały. Nagle ktoś krzyknął: "padnij na ziemię!" - relacjonował mężczyzna, obecny na spotkaniu z Trumpem.

Próba zamachu na Donalda Trumpa. "Usłyszałem odgłos petard. Potem uświadomiłem sobie, że to strzały"

Próba zamachu na Donalda Trumpa. "Usłyszałem odgłos petard. Potem uświadomiłem sobie, że to strzały"

Źródło:
CNN

Jedno z towarzystw ubezpieczeniowych domaga się 28 tysięcy złotych od rowerzystki, która we wrześniu ubiegłego roku miała doprowadzić do uszkodzenia samochodu osobowego. Poszkodowany dostał pieniądze z polisy AC, a teraz ubezpieczyciel domaga się od sprawczyni zdarzenia zwrotu środków wraz z odsetkami. - Taka sytuacja może spotkać każdego rowerzystę. Warto wyciągnąć wnioski z tej przykrej sytuacji i uczyć się na nieswoich błędach - komentuje Aleksander Daszewski, radca prawny z Biura Rzecznika Finansowego.

Rowerzystka ma po kolizji zapłacić 28 tysięcy. "W takich sytuacjach nie ma zmiłuj"

Rowerzystka ma po kolizji zapłacić 28 tysięcy. "W takich sytuacjach nie ma zmiłuj"

Źródło:
tvn24.pl

Sobotni wiec Donalda Trumpa w Pensylwanii został przerwany przez strzały. Były prezydent padł na ziemię, wcześniej chwycił się za bok głowy. Został ewakuowany, na jego twarzy widać było ślady krwi. Rzecznik Trumpa poinformował, że były prezydent czuje się dobrze i trafił na badania. Później sam Trump przekazał, że został zraniony w ucho. Secret Service przekazało, że nie żyją napastnik i jeden z uczestników wiecu, a dwie inne osoby, które w nim uczestniczyły, są ranne. Sprawca został zidentyfikowany przez służby.

Atak na Donalda Trumpa. FBI potwierdza tożsamość sprawcy

Atak na Donalda Trumpa. FBI potwierdza tożsamość sprawcy

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, AFP, tvn24.pl, CNN

Zerwane dachy, zalane ulice i połamane drzewa to skutki burz, które przechodzą przez Polskę od sobotniego wieczora. Zdjęcia i nagrania dostajemy na Kontakt 24. Strażacy mają pełne ręce roboty.

Pozrywało dachy, pozalewało ulice. Setki interwencji straży

Pozrywało dachy, pozalewało ulice. Setki interwencji straży

Źródło:
TVN24, tvnmeteo.pl, PAP

Zamachowiec, który zaatakował Donalda Trumpa, "oddał kilka strzałów w stronę sceny z podwyższonego miejsca poza miejscem zgromadzenia" - przekazali przedstawiciele Secret Service. Miał to być dach budynku zakładów przemysłowych, oddalonego od sceny o ponad sto metrów.

Dach budynku zakładów przemysłowych. Stąd zamachowiec strzelał do Trumpa

Dach budynku zakładów przemysłowych. Stąd zamachowiec strzelał do Trumpa

Źródło:
TVN24

Donald Trump przemawia, nagle słychać serię strzałów, polityk łapie się za prawe ucho i pada na ziemię, natychmiast podbiegają do niego ochroniarze - to pierwsze sekundy nagrania z momentu ataku na wiecu byłego prezydenta USA, do którego doszło w sobotę w Pensylwanii.

Moment ataku na wiecu Trumpa. Nagranie

Moment ataku na wiecu Trumpa. Nagranie

Źródło:
PAP

Donald Trump, były prezydent USA i kandydat w obecnych wyborach, po tym, jak został zaatakowany na wiecu, zabrał głos w mediach społecznościowych. "Zostałem postrzelony kulą, która przebiła górną część mojego prawego ucha" - poinformował. "To niewiarygodne, że coś takiego mogło zdarzyć się w naszym kraju" - dodał. Złożył też kondolencje rodzinie zabitego uczestnika wiecu.

Trump zabiera głos po ataku. "Usłyszałem świst, poczułem, jak kula przebija skórę" 

Trump zabiera głos po ataku. "Usłyszałem świst, poczułem, jak kula przebija skórę" 

Źródło:
PAP

62-letnia Polka była poszukiwana czerwoną notą Interpolu, Europejskim Nakazem Aresztowania oraz listem gończym. Została zatrzymana przez strażników granicznych na lotnisku Warszawa-Modlin.

Przyleciała z Londynu i trafiła do aresztu

Przyleciała z Londynu i trafiła do aresztu

Źródło:
tvnwarszawa.pl

- Zabytkowe ogrody Muzeum Łazienki Królewskie są zamknięte z uwagi na konieczność kontroli i usunięcia skutków nocnej bardzo intensywnej nawałnicy - przekazała w sobotę Anita Kacprzyk, przedstawicielka muzeum. Ogród zamknięty będzie również w niedzielę, odwołano zaplanowane w nim imprezy.

"Pracownicy nie pamiętają takiej skali zniszczeń". Łazienki Królewskie wciąż zamknięte

"Pracownicy nie pamiętają takiej skali zniszczeń". Łazienki Królewskie wciąż zamknięte

Aktualizacja:
Źródło:
tvnwarszawa.pl

Gdzie jest burza? W niedzielę 14.07 wcześnie rano wyładowania atmosferyczne pojawiają się na znacznym obszarze Polski. Może padać grad. Śledź aktualną sytuację pogodową na tvnmeteo.pl.

Gdzie jest burza? Grzmi w kilku województwach

Gdzie jest burza? Grzmi w kilku województwach

Źródło:
tvnmeteo.pl

Niedziela jest kolejnym burzowym dniem. Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed gwałtownymi zjawiskami prawie w wielu regionach. Najgroźniejsze zjawiska są spodziewane na południowym wschodzie Polski. W kilku województwach IMGW alarmuje również o upałach.

Ostrzeżenia najwyższego stopnia, kolejne miejsca zagrożone

Ostrzeżenia najwyższego stopnia, kolejne miejsca zagrożone

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW

Skoro wszystko drożeje, to rosnąć musi też składka OC - tak podwyżki tłumaczą specjaliści z branży ubezpieczeń. Jednocześnie brak ważnego OC wiąże się nie tylko z karą finansową, ale też niesie ryzyko wypłaty ogromnych kwot w przypadku spowodowania wypadku. Materiał programu "Raport" TVN Turbo.

Rachunek dla kierowcy może być słony. "To jest bankructwo tego człowieka"

Rachunek dla kierowcy może być słony. "To jest bankructwo tego człowieka"

Źródło:
TVN Turbo

Prezydent USA Joe Biden zabrał głos po tym, jak jego polityczny przeciwnik Donald Trump został zaatakowany na wiecu. - To, co się zdarzyło, jest chore, wszyscy muszą potępić przemoc polityczną - powiedział. Biały Dom poinformował, że Biden odbył z Trumpem rozmowę telefoniczną.

Biden po ataku na Trumpa: to, co się zdarzyło, jest chore

Biden po ataku na Trumpa: to, co się zdarzyło, jest chore

Źródło:
Reuters

Nieudany zamach na byłego prezydenta USA Donalda Trumpa w Pensylwanii komentują światowi przywódcy. Do kandydata republikanów płyną życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. Sojusznicy USA zgodnie uznają to zdarzenie za niedopuszczalny w demokratycznym społeczeństwie akt przemocy politycznej. Zamach potępiły też najważniejsze osoby w USA z obydwu stron sceny politycznej, w tym prezydent Joe Biden i wiceprezydent Kamala Harris.

Świat reaguje na nieudany zamach na Donalda Trumpa. "W demokracji nie ma miejsca na przemoc polityczną"

Świat reaguje na nieudany zamach na Donalda Trumpa. "W demokracji nie ma miejsca na przemoc polityczną"

Źródło:
PAP, CNN, Reuters

Do kolejnego wstrząsu w kopalni Rydułtowy doszło w nocy z soboty na niedzielę. Akcja została już zakończona, nikt nie ucierpiał.

Kolejny wstrząs w kopalni Rydułtowy. "Było niebezpieczeństwo, że cztery osoby są na dole"

Kolejny wstrząs w kopalni Rydułtowy. "Było niebezpieczeństwo, że cztery osoby są na dole"

Źródło:
tvn24.pl

Pożar hal firmy działającej w Malcu nieopodal Oświęcimia został opanowany - poinformowali strażacy. Dwie hale uległy zniszczeniu, trzecią udało się uratować. 99 pracowników zdążyło się ewakuować, nikt nie został ranny. Podczas dogaszania pogorzeliska zapalił się jeszcze silos z mąką. Na miejscu wciąż panuje duże zadymienie. Służby prasowe wojewody małopolskiego przekazały apel straży o nieotwieranie okien w okolicy i niezbliżanie się do miejsca pożaru.

Podczas dogaszania spalonych hal zapalił się silos z  mąką. Apel o nieotwieranie okien wciąż obowiązuje

Podczas dogaszania spalonych hal zapalił się silos z mąką. Apel o nieotwieranie okien wciąż obowiązuje

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl, PAP, TVN24

Zalew Zegrzyński leży niecałe 30 kilometrów na północ od centrum Warszawy. Rowery wodne, strzeżona plaża, miejsca do grillowania - to wszystko zachęca okolicznych mieszkańców, ale też warszawiaków, by chłodzić się tu w upalne dni. Do Zegrza dojeżdża pociąg, ale droga ze stacji na plażę to koszmar. Piesi muszą przejść prawie trzy kilometry, większość poboczem przy ruchliwej trasie. 

Obok pędzących aut, za barierą energochłonną i przez krzaki. Dojście na popularną plażę jak z koszmaru

Obok pędzących aut, za barierą energochłonną i przez krzaki. Dojście na popularną plażę jak z koszmaru

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W sobotę w Lotto ponownie nie padła główna wygrana. Oznacza to, że rośnie kumulacja i w najbliższym losowaniu będzie można wygrać sześć milionów złotych. Oto wyniki Lotto i Lotto Plus z 13 lipca 2024 roku.

Wyniki Lotto z 13 lipca 2024. Jakie liczby padły podczas ostatniego losowania?

Wyniki Lotto z 13 lipca 2024. Jakie liczby padły podczas ostatniego losowania?

Źródło:
tvn24.pl

Senator Bernie Sanders, czołowa postać lewicy Partii Demokratycznej, wezwał w sobotę na łamach "New York Timesa" do pozostawienia Joe Bidena jako kandydata demokratów w wyborach na prezydenta USA, pomimo wątpliwości co do jego stanu zdrowia. Według niego jeśli Biden przeprowadzi skuteczną kampanię, adresowaną przede wszystkim do klasy pracującej, pokona Trumpa "z dużą przewagą".

Były rywal broni Bidena. "Wystarczy!"

Były rywal broni Bidena. "Wystarczy!"

Źródło:
PAP

- Jestem o to pytany w amerykańskich telewizjach. Jak pan oczywiście wie, to jest ten jeden temat, którego mi nie wolno poruszać - mówił szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. W rozmowie z korespondentem "Faktów" TVN Marcinem Wroną został zapytany o kondycję prezydenta USA Joe Bidena.

Sikorski: to jest ten jeden temat, którego mi nie wolno poruszać

Sikorski: to jest ten jeden temat, którego mi nie wolno poruszać

Źródło:
TVN24

W Łęczycy w województwie łódzkim około godziny 16 w jednym z bloków oddano strzały. Podkomisarz Adam Dembiński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi przekazał późnym wieczorem w TVN24, że obecni na miejscu antyterroryści odnaleźli ciało 45-letniego mężczyzny, który oddał strzały, a w lokalu nie było innych osób. Nie ma też informacji o innych poszkodowanych osobach.

Strzały w Łęczycy. Policjanci znaleźli ciało 45-latka

Strzały w Łęczycy. Policjanci znaleźli ciało 45-latka

Źródło:
tvn24.pl

41-letni mężczyzna w sobotę wszedł wraz ze swoim 6-letnim synem do zalewu Nakło-Chechło (Śląskie). Po chwili obaj znaleźli się pod wodą. Na brzeg wyciągnął ich świadek zdarzenia.

Wszedł z synem do wody. Po chwili obaj potrzebowali pomocy

Wszedł z synem do wody. Po chwili obaj potrzebowali pomocy

Źródło:
tvn24.pl

Z materiałów promujących samozwańczą "misję pokojową" węgierskiego premiera Viktora Orbana, w ramach której spotkał się on między innymi z Władimirem Putinem, zniknęło logo prezydencji Węgier w Radzie Unii Europejskiej - wskazuje portal węgierskiego tygodnika HVG.

Z materiałów promujących "misję pokojową" Orbana zniknęło istotne logo

Z materiałów promujących "misję pokojową" Orbana zniknęło istotne logo

Źródło:
PAP

- Jeśli pan premier Viktor Orban składał wizytę w imieniu Węgier, to i tak powiedziałbym, że jest to trudno wytłumaczalne wobec pełnoskalowej wojny, z jaką mamy do czynienia i stopnia intensywności tej wojny - mówił w "Faktach po Faktach" o wizycie Orbana w Moskwie Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Szef BBN o zachowaniu Orbana. "Trudno wytłumaczalne"

Szef BBN o zachowaniu Orbana. "Trudno wytłumaczalne"

Źródło:
TVN24

Był doświadczonym pilotem, wylatał ponad 2000 godzin. W piątek 12 lipca major Robert Jeł zginął tragicznie w Kosakowie podczas wykonywania lotu treningowego samolotem M-346 Bielik. Przyczyny tragedii są wyjaśniane. Niespełna dwa tygodnie temu z majorem rozmawiał nasz reporter Artur Molęda.

Robert "Killer" Jeł zginął tragicznie. Bycie pilotem było spełnieniem jego marzeń

Robert "Killer" Jeł zginął tragicznie. Bycie pilotem było spełnieniem jego marzeń

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Na terenie przedszkola osy zbudowały gniazda w plenerowych zabawkach w ogrodzie. Zauważyli je pracownicy, którzy poprosili o pomoc strażników miejskich, a ci strażaków.

Osy zamieszkały w zabawkach przy przedszkolu

Osy zamieszkały w zabawkach przy przedszkolu

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Po matce dostała walizkę, a w niej kilka kosmetyków, zdjęć i książek. - Drobnica, do wyceny praktycznie zero złotych - mówi w rozmowie z redakcją biznesową tvn24.pl Katarzyna Kujawa, prawniczka z kancelarii adwokackiej Rynkowski. Mimo to na konto wchodzi komornik i zabiera dziesięć tysięcy złotych. W kolejce są następne egzekucje. - Mam już wiele nieprzespanych nocy za sobą, jestem tym okrutnie zmęczona - komentuje Maria Zapędowska, która spłaca długi po zmarłym rodzicu.

Dostała walizkę, musi spłacać dług. "Gehenna i paranoja. Idzie się rozchorować"

Dostała walizkę, musi spłacać dług. "Gehenna i paranoja. Idzie się rozchorować"

Źródło:
tvn24.pl

Na ślubie wystąpili już Rihanna i Justin Bieber, był szklany pałac i rejs, a "najbardziej ekstrawaganckie wesele roku" jeszcze się nie skończyło - pisze "Wall Street Journal". Eksperci z branży szacują, ile to wszystko kosztowało.

"Najbardziej ekstrawagancki ślub roku". Ile to kosztowało

"Najbardziej ekstrawagancki ślub roku". Ile to kosztowało

Źródło:
"The Wall Street Journal"

Przez dwa miesiące w roku jest tyle pracy, że nie wiadomo, w co ręce włożyć. Potem mają "szyje jak u żyrafy", wyglądając majowego weekendu, bo brakuje pieniędzy po zimie. Dla firm funkcjonujących w turystyce nie ma niczego pośrodku. Niektóre się zamykają, część szuka pomysłu, jak przetrwać w trakcie tak zwanego niskiego sezonu.

Najpierw "ostra jazda", potem "szyja jak u żyrafy"

Najpierw "ostra jazda", potem "szyja jak u żyrafy"

Źródło:
tvn24.pl

Część klientów otrzymała wysokie przedpłaty za prąd na lipiec i koleje miesiące. Stało się to zanim weszły w życie nowe regulacje mrożące ceny energii. Czy firmy energetyczne wyślą nowe, skorygowane rachunki? Zapytaliśmy o to największych sprzedawców prądu w kraju.

Zamieszanie z cenami prądu. "Przyjmujemy wszystkie wnioski o korekty"

Zamieszanie z cenami prądu. "Przyjmujemy wszystkie wnioski o korekty"

Źródło:
tvn24.pl
Rocznica rzezi wołyńskiej. "Co następne - inscenizacja komór gazowych i krematoriów z Auschwitz?"

Rocznica rzezi wołyńskiej. "Co następne - inscenizacja komór gazowych i krematoriów z Auschwitz?"

Źródło:
tvn24.pl, gov.pl
Premium

"Doppelgänger. Sobowtór", "Godzilla i Kong: Nowe imperium" czy "Król Zanzibaru" - to tylko kilka tytułów, jakie w ostatnich dniach dodano do biblioteki platformy streamingowej Max. Wśród nowości znalazły się także cenione komedie, dramaty i wciągające dokumenty. Co warto obejrzeć?  

Nowości na Max. Kinowe hity i komedie w gwiazdorskiej obsadzie

Nowości na Max. Kinowe hity i komedie w gwiazdorskiej obsadzie

Źródło:
tvn24.pl