Goście "Kawy na ławę" rozmawiali o możliwości przyspieszonych wyborów parlamentarnych. Miałoby do nich dojść w związku z nieuchwaleniem ustawy budżetowej.Zgodnie z kalendarzem wyborczym, powinny się odbyć jesienią tego roku.
- To jest typowy przykład tzw. fake newsa. Ktoś wrzuca jakąś informację, a nie ma to żadnej wartości - mówił Jacek Sasin, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów (PiS).
Sasin tłumaczył, że jego zdaniem "plotka" o wyborach parlamentarnych jest rozpowszechniania na potrzeby wewnętrzne Platformy Obywatelskiej. Stwierdził, że przewodniczący PO chce skłonić inne, mniejsze partie opozycyjne, by skupiły się wokół jego partii.
- To jest jedyne racjonalne wytłumaczenie, dlaczego Platforma i jej lider rozpuszcza tego typu absurdalne plotki - mówił Sasin.
- Żadnych przyspieszonych wyborów nie będzie. Prawo i Sprawiedliwość na pewno do tego ręki nie dołoży - zapewnił Sasin.
"To jest próba wywierania presji"
Możliwość wcześniejszych wyborów wykluczył również Andrzej Dera z kancelarii prezydenta.
Stwierdził, że "żadnych przesłanek do tego, żeby były przyspieszone wybory, nie ma".
Jak mówił - "to tylko lider opozycji (...) podnosi ten temat". - To jest próba wywierania presji. - Uważajcie, jest mało czasu, chodźcie do mnie - opisywał Dera. Dodał, że jego zdaniem jest to "jedyna logiczna odpowiedź".
Andrzej Dera o wcześniejszych wyborach
"Ta koalicja musi być budowana praktycznie od nowa"
Przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer stwierdziła, że "z punktu widzenia opozycji zawsze wcześniejsze wybory są lepsze niż dalsze". - Dlatego, że my chcemy zmieniać władzę, a nie tkwić w tym układzie, który jest obecnie - dodała.
Pytana o kondycję i mobilizację Koalicji Obywatelskiej w przypadku wcześniejszych wyborów, odpowiadała, że "Koalicja Obywatelska została zawarta na wybory samorządowe, a to, co się stało w grudniu pokazało, że Platforma Obywatelska postanowiła ją wygasić". Odniosła się tym samym do wydarzeń z grudnia 2018 roku, kiedy to kilkoro posłów Nowoczesnej z Kamilą Gasiuk-Pihowicz na czele odeszło z klubu parlamentarnego Nowoczesnej i dołączyło do klubu PO, który zmienił nazwę na Klub Platforma Obywatelska-Koalicja Obywatelska.
- Jeśli chcemy mówić poważnie o wygranej w wyborach europejskich i parlamentarnych, to musimy tworzyć nową koalicję, koalicję europejską. Ta koalicja musi być budowana praktycznie od nowa - oceniła Lubnauer. Jednocześnie szefowa Nowoczesnej zapewniła, że "spotykają się w różnych układach liderów partii opozycyjnych".
- Wynika z nich (ze spotkań -red.) dość jasno chęć budowania podmiotowej, szerokiej koalicji (...) z Platformą Obywatelską, PSL-em, SLD, Nowoczesną - takiej koalicji, która ma realne szanse na zwycięstwo zarówno w wyborach europarlamentarnych, jak i parlamentarnych, takiej w której odnajdzie się wyborca każdej z tych partii, która jest w stanie przedstawić projekt modernizacyjny dla Polski - wyjaśniała.
- W polityce nie należy się nigdy obrażać - dodała Lubnauer.
Z kolei Andrzej Halicki z PO przekonywał, że "Koalicja Obywatelska istnieje".
Katarzyna Lubnauer o nowej koalicji na wybory europejskie i parlamentarne
- Będzie jeszcze szersza, bo, nie mam wątpliwości, że dołączy także PSL - przyznał. - Musi być blok demokratyczny i będzie, gwarantuję to - dodał Halicki.
Andrzej Halicki: Koalicja Obywatelska istnieje i będzie jeszcze szersza
"Każdy partner musi być podmiotowo traktowany"
Krzysztof Hetman z PSL stwierdził, że jeżeli miałaby być jakaś wspólna lista, to każdy partner musi być podmiotowo traktowany". - Wszystko zależy od mądrości liderów, żeby ustalić tę podmiotowość liderów przy wspólnym starcie - zaznaczył.
Dodał, że "do momentu wyborów (samorządowych - red.) ta podmiotowość jakoś była". - Pragmatyka polityczna powoduje, że trzeba połączyć siły - mówił.
Pytany o możliwość powstania szerokiej koalicji (z Nowoczesną i SLD) odpowiedział, że wierzy, że do takiej koalicji może dojść. Stwierdził natomiast, że "nie bardzo wierzy w przyspieszone wybory".
Krzysztof Hetman o możliwości budowania szerokiej koalicji
"Sami daliście podstawy do tego rodzaju spekulacji"
Grzegorz Długi z Kukiz'15, zwracając się do Jacka Sasina, mówił: "sami daliście podstawy do tego rodzaju spekulacji, przekładając budżet, puszczając tego rodzaju informacje". Dobrze, że teraz zaprzeczamy (że będą wcześniejsze wybory - red.) - mówił do Jacka Sasina.
Grzegorz Długi: sami daliście podstawy do tego rodzaju spekulacji
ZOBACZ CAŁY PROGRAM "KAWA NA ŁAWĘ" >
Autor: mjz/tr / Źródło: tvn24
Źródło zdjęcia głównego: tvn24