Napastnik "nie okazał żadnych emocji". Szczegóły przesłuchania

TVN24

27-letni Stefan W. po przesłuchaniu w gdańskiej prokuraturze
wideo 2/36

W niedzielę wieczorem 27-letni Stefan W. śmiertelnie ranił nożem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Jak przekazał reporter TVN24, powołując się na rozmowę z adwokatem mężczyzny, kiedy do śledczych i napastnika w trakcie przesłuchania dotarła informacja o śmierci prezydenta Gdańska, zatrzymany "nie okazał żadnych emocji, był wyciszony, skupiony przede wszystkim na sobie".

Pawła Adamowicza zaatakowano nożem na gdańskiej scenie w niedzielę podczas finału WOŚP. Był reanimowany na miejscu, a potem w szpitalu przeszedł kilkugodzinną operację. Lekarze długo walczyli o jego życie. W poniedziałek po południu zmarł. Miał 53 lata.

CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Gdańska nie żyje >

W poniedziałek odbyło się przesłuchanie 27-letniego Stefana W., który zaatakował Adamowicza.

Stefan W. usłyszał zarzut zabójstwa
tvn24

Mężczyzna po trwającym pięć godzin przesłuchaniu usłyszał zarzut zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Grozi mu kara 25 lat więzienia lub dożywocie. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla nożownika.

- Mężczyzna złożył wyjaśnienia. Nie przyznał się do stawianego mu zarzutu - poinformowała Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

"Nie okazał żadnych emocji"

Jak relacjonował we wtorek reporter TVN24, mężczyzna w trakcie poniedziałkowego przesłuchania nie chciał odpowiadać na pytania prokuratorów w sprawie ataku na prezydenta Gdańska i nie mówił, jakie motywy nim kierowały.

Moment ataku na prezydenta Adamowicza
Dariusz | Kontakt 24

Reporter TVN24 przekazał także po rozmowie z obrońcą mężczyzny, że w trakcie przesłuchania, kiedy do śledczych i napastnika dotarła informacja o śmierci prezydenta Gdańska, zatrzymany "nie okazał żadnych emocji, był wyciszony, skupiony przede wszystkim na sobie".

CZYTAJ WIĘCEJ O NAPASTNIKU >

"Drobiazgowe śledztwo"

Według informacji tvn24.pl policjanci są przekonani, że Stefan W. przygotowywał się do napadu na prezydenta Gdańska przez dłuższy czas. Miał ze sobą plakietkę "media", która pozwoliła mu wejść na scenę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. - Nie wiemy jeszcze, czy ją ukradł, czy przedstawił się jako dziennikarz i uzyskał akredytację. To wszystko musi wyjaśnić drobiazgowe śledztwo - usłyszeliśmy w Komendzie Głównej Policji.

Ważnym wątkiem śledztwa, które jest prowadzone pod nadzorem prokuratury, będzie również zabezpieczenie imprezy przez firmę ochroniarską.

Stefan W. został zatrzymany w 2013 roku za napady na banki
tvn24

Autor: mjz//now / Źródło: tvn24

Raporty: