Oskarżony o kazirodztwo aktor znów przed sądem

Polska

Aktualizacja:
TVN24Bogusław Sobczuk

Przed krakowskim sądem ruszył ponowny proces aktora Bogusława Sobczuka, oskarżonego o przestępstwa seksualne wobec własnego dziecka. To trzeci proces w tej sprawie. W pierwszym oskarżony został skazany na dwa lata więzienia, w drugim uniewinniony od jednego zarzutu - molestowania dziecka. Sąd uznał jednak, że drugi zarzut - kazirodztwa - powinien być zbadany w ponownym procesie.

Proces, podobnie jak poprzednie, toczy się z wyłączoną jawnością. Oskarżony zgodził się na publiczne podawanie swoich danych.

Sobczak: Zarzuty absurdalne

Krakowska prokuratura postawiła Sobczukowi dwa zarzuty. Pierwszy dotyczył "dwukrotnego doprowadzenia swojego kilkuletniego dziecka między wrześniem 2001 a marcem 2002 roku do poddania się czynnościom seksualnym". Drugi - "doprowadzenia dziecka w marcu 2003 r. do obcowania płciowego".

Sobczuk w śledztwie nie przyznał się do winy, uznał zarzuty za absurdalne i nazwał je elementem zemsty ze strony byłej partnerki, matki dziecka. Prokuratura twierdziła, że materiał dowodowy jest wiarygodny i uzasadniający wniesienie aktu oskarżenia.

W maju 2007 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia uznał, że wina oskarżonego została udowodniona i skazał go na karę dwóch lat pozbawienia wolności. Takiej kary żądał prokurator.

Ja niczym nie jestem w tej sprawie zaskoczony. Dopóki nie zapadnie wyrok prawomocny w tej sprawie, to muszę w sobie znaleźć siłę, żeby traktować tę sprawę tak, jakby jej nie było Bogusław Sobczuk

W wyniku apelacji prokuratury w lipcu sąd okręgowy uniewinnił Sobczuka od zarzutu molestowania syna. Uznał jednak, że drugi zarzut - kazirodztwa - powinien być zbadany w ponownym procesie i w tym zakresie sprawę skierował do ponownego zbadania.

Jak poinformował wówczas obrońca oskarżonego mec. Andrzej Patela, ponowny proces w sprawie jednego z zarzutów jest wynikiem niedostatecznego - zdaniem sądu - uzasadnienia wyroku przez sąd pierwszej instancji.

- Ja niczym nie jestem w tej sprawie zaskoczony. Dopóki nie zapadnie wyrok prawomocny w tej sprawie, to muszę w sobie znaleźć siłę, żeby traktować tę sprawę tak, jakby jej nie było - mówił po wyroku w rozmowie z dziennikarzami Bogusław Sobczuk, wyrażając zgodę na podawanie swojego nazwiska.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24