Wszystkie myśliwce MiG-29 uziemione

Polska

Mariusz Błaszczak na konferencji prasowejtvn24
wideo 2/4

Do czasu wyjaśnienia przyczyn katastrofy wstrzymane zostały loty przy użyciu MiG-ów 29 - poinformował w piątek szef MON Mariusz Błaszczak. To reakcja na katastrofę myśliwca, do której doszło w nocy z czwartku na piątek niedaleko Pasłęka w województwie warmińsko-mazurskim.

- Do czasu wyjaśnienia przyczyn katastrofy wstrzymane zostały loty przy użyciu tego statku powietrznego - poinformował w piątek na konferencji prasowej szef resortu obrony Mariusz Błaszczak.

Dodał też, że Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego "rozpoczęła już swoje prace".

- Eksperci udali się na miejsce zdarzenia, które zostało zabezpieczone prze Żandarmerię Wojskową - mówił Błaszczak.

- Jesteśmy myślami z rodziną, z bliskimi. Państwo polskie objęło opieką najbliższych tragicznie zmarłego pilota - oświadczył szef MON.

W polskich siłach powietrznych służy 31 myśliwców MiG-29.

"Skupiamy się przede wszystkim na pomocy rodzinie"

Obecny na konferencji dowódca generalny rodzajów sił zbrojnych Jarosław Mika przekazał swoje kondolencje rodzinie zmarłego pilota oraz "całej rodzinie wojskowej". - Te czynności, o których wspominał pan minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zostały podjęte niezwłocznie - poinformował.

Podkreślił, że w dalszym ciągu trudno na razie mówić o konkretnych przyczynach wypadku. - Te standardowe czynności w tej chwili skupiamy przede wszystkim na pomocy rodzinie, bo tak naprawdę, ta rodzina wymaga pomocy - zaznaczył generał Mika. Szef zarządu Działań Lotniczych Inspektoratu Sił Powietrznych Maciej Trelka dodał, że MiG-29, który pozostaje w służbie od 29 lat, jest samolotem bardzo bezpiecznym.

Katastrofa myśliwca

W nocy z czwartku na piątek tuż przed godziną 2 we wsi Sakówko niedaleko Pasłęka (województwo warmińsko-mazurskie) rozbił się wojskowy myśliwiec MiG-29. Przyczyna katastrofy nie jest na razie znana. Pilot katapultował się, ale nie przeżył.

Jak wynika z informacji przekazanych przez MON w komunikacie, pilot miał ponad 800 wylatanych godzin, w tym ponad 500 godzin na migach 29, na których pełnił dyżury bojowe. Brał też wielokrotnie udział w krajowych i międzynarodowych ćwiczeniach.

Samolot rozbił się we wsi SakówkoGoogle Maps

Autor: ads//kg / Źródło: tvn24