Grasujący bandyta miałby wiele szczęścia jeśli zostałby schwytany przez policję - wtedy grozi mu tylko 15 lat Jeśli go złapie patrol społeczny to grozi mu lincz, a to byłoby dla niego bardzo poważne ryzyko - mówi Filar.
Psychoza strachu
Jak ocenił będący w studiu dr Paweł Moczydłowski, socjolog i były szef służby więziennej, nad psychozą strachu, jaki ogarnął okolicę, zapanować mogą media. - Stosunek mediów do tego wydarzenia jest bardzo ważny. Media są w stanie projektować sposób myślenia o tym wydarzeniu wśród zainteresowanych i mieszkańców miasta - mówi socjolog. Podkreśla także, że w tej sytuacji więcej informacji ze strony wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania, by pomogło w uspokojeniu mieszkańców.
Profil genetyczny sprawcy
W sobotę Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze uzyskała profil genetyczny sprawcy napadów na tle seksualnym, które miały miejsce w ostatnim czasie na terenie Zielonej Góry i jej okolic. Powstał on na podstawie badania zabezpieczonych śladów kryminalistycznych. Jak poinformowała zielonogórska prokuratura, badania przeprowadzone zostały w Laboratorium Kryminalistycznym KWP we Wrocławiu.
Seria napaści na kobiety
Pozwoliły one na uzyskanie profilu genetycznego sprawcy. Oznacza to, że obecnie prokuratura i policja dysponuje "genetycznym odciskiem palca" sprawcy, który po jego ujęciu, zostanie porównany z profilem genetycznym zatrzymanej osoby.
Seria napaści na kobiety, w tym na tle seksualnym, rozpoczęła się 9 stycznia br. w Zielonej Górze. Do piątku (12 lutego) doszło w sumie do 10 napaści. Pięć z nich miało miejsce w Zielonej Górze, a pozostałe w Świdnicy, Lubsku, Wschowie, Krośnie Odrzańskim i Leśniowie Wielkim. Z ustaleń policji wynika, że napadu ze Wschowy (11 lutego) nie można jednak łączyć z pozostałymi zdarzeniami.
Ofiarami nieznanego sprawcy (bądź sprawców) padały kobiety w wieku od 16 do 40 lat. Niemal w każdym przypadku sprawca atakował je ostrym narzędziem. Dwie z kobiet zostały zgwałcone (przypadki z Zielonej Góry).
Źródło: PAP