Informację o pożarze na składowisko otrzymaliśmy po godzinie 14 na Kontakt24. Słup dymu widać z oddalonego o pięć kilometrów Raszyna.
- Zgłoszenie o pożarze na składowisku odpadów w Sokołowie wpłynęło do nas o godzinie 14.15. Pożarem objęta jest hałda o wymiarach 10 na 50 metrów. NA miejsce zadysponowano dziewięć zastępów straży. Akcja gaśnicza jest w toku - przekazał nam młodszy kapitan Michał Składanowski z pruszkowskiej straży pożarnej.
Nie ma informacji o osobach poszkodowanych.
Kontrole i decyzje o wstrzymaniu działalności
O pożarach na składowisku informowaliśmy w marcu tego roku i czterokrotnie w ubiegłym roku. Jak ustaliliśmy, gdy doszło do pierwszego z nich, składowisku już od kilku miesięcy przyglądał się Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Inspektorzy ustalili wówczas, że prowadząca je firma nie posiada stosownych zezwoleń w zakresie gospodarki odpadami i w lipcu 2023 roku wydali decyzję o wstrzymaniu działalności. Pod koniec ubiegłego roku dowiedzieliśmy się w WIOŚ, że nie była ona nadal prawomocna z powodu odwołania.
W sprawie składowiska interweniowały też władze gminy, które dwukrotnie wzywały spółkę do usunięcia odpadów.
Trwa śledztwo, ale wątek pożarów nie jest badany
Działalność składowiska zainteresowała także śledczych. Postępowanie w tej sprawie przejął łódzki wydział zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.
- Przedmiotem śledztwa jest działalność przynajmniej dwóch zorganizowanych grup przestępczych, zajmujących się nielegalnym obrotem odpadami, jak również poświadczaniem nieprawdy w dokumentach potwierdzających recykling odpadów oraz obrót odpadami - informowała wiosną ubiegłego roku prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.
W kolejnych miesiącach okazało się, że śledczy przedstawili zarzuty w wątku dotyczącym składowiska w Sokołowie. - Zarzut ogłoszono wobec prezesa zarządu spółki, zajmującej teren składowiska. Mężczyzna ten został tymczasowo aresztowany - przekazała nam w listopadzie prok. Calów-Jaszewska.