- Zgłoszenie o pożarze otrzymaliśmy o godzinie 4.45. Po dojeździe na miejsce zastaliśmy budynek cały w ogniu - powiedział nam mł. bryg. Kamil Płochocki, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Mińsku Mazowieckim.
W budynku znajdował się jeden domownik, który został wyciągnięty na zewnątrz przez osoby postronne. - Ze względu na swój stan, po decyzji ratowników, osoba ta trafiła do szpitala - przekazał strażak i doprecyzował, że osoba ta nie była ranna.
Strop zawalił się do środka
- Budynek spłonął w całości. Ściany obiektu były murowane, strop był drewniany. Ogień spowodował, że strop zawalił się do środka - opisał mł. bryg. Płochocki.
Jak dodał reporter tvnwarszawa.pl Mateusz Mżyk, na miejscu obecnie pracują jeszcze cztery zastępy straży pożarnej. - Trwa dogaszanie ostatnich zarzewi ognia - powiedział Mżyk.