Zamiast Stalowni będzie uczelnia?

Warszawa

Praska stalownia / fot. Maciej Wężyk, tvnwarszawa.pl

Wiemy już, kto kupił zabytkową praską stalownię - to Uczelnia Warszawska imienia Marii Skłodowskiej-Curie. Czy to znaczy, że na Pradze powstanie kampus? Nie wiadomo, bo władze placówki nie chcą zdradzać swoich planów.

Praską stalownię położoną przy ulicy Szwedzkiej 2/4 sprzedano pod koniec listopada za 22 miliony złotych (a dokładnie za blisko 44 miliony, ale z 50-procentową zniżką związaną z tym, że teren i budynki wpisane są do rejestru zabytków). Agencja Mienia Wojskowego nie chciała wtedy informować, kto jest nabywcą. Jak dowiedział się jednak portal tvnwarszawa.pl, nieruchomość kupiła Uczelnia Warszawska - prywatna szkoła wyższa.

W sekretariacie jej kanclerza, Mirosława Cienkowskiego usłyszeliśmy jednak tylko, że uczelnia nie zamierza na razie ujawniać swoich planów. Nie wiadomo więc, czy na Pragę zawitają jej studenci. Wszystko ma się okazać, gdy szkoła i agencja podpiszą akt notarialny.

Obok trasy i metra

Kupione przez szkołę tereny są położone w bardzo atrakcyjnym miejscu, dwa przystanki autobusowe od budowanej stacji metra Dworzec Wileński. Co więcej, po rozbudowaniu II linii metra kolejna stacja powstanie jeszcze bliżej tych terenów. Są jednak i ograniczenia - na terenie stoi kilkanaście XIX-wiecznych budynków wpisanych do rejestru zabytków, a pod ziemią znajduje się sieć tuneli, które służyły do testowania produkowanej tu broni, które mogą utrudnić zabudowę.

W dodatku część 5,5-hektarowej działki zarezerwowana jest pod budowę Trasy Tysiąclecia, która po estakadzie ma przechodzić ponad al. Solidarności. Od strony ulicy Szwedzkiej plan miejscowy dopuszcza działalność kulturalną, a dalej, w kierunku Tesco - usługową, np. centrum kongresowe z hotelem. Maksymalna wysokość zabudowy to 20 metrów. Nie wiadomo więc, czy uczelnia dostanie zgodę na budowę kampusu, czy też będzie realizować inwestycję o innym charakterze.

Stalownia powstała pod koniec XIX wieku i należała do firmy Lilpop, Rau i Loewenstejn. Produkowała szyny kolejowe, elementy kół i osie, i - jako największy taki zakład w Królestwie Polskim - zaopatrywała 80 proc. kraju. Od początku XX wieku teren zajmowało wojsko. W II RP funkcjonował jako zbrojownia, w której powstało laboratorium i strzelnica.

Karol Kobos