"Działy się rzeczy absolutnie potworne. I dalej się dzieją"

Warszawa

Śpiewak o problemach z reprywatyzacjąTVN24
wideo 2/3

Kandydat na prezydenta Warszawy komitetu Wygra Warszawa Jan Śpiewak zarzucił władzom dzielnicy Włochy bezczynność przy eksmisji lokatorów oraz umożliwienie działalności "czyścicielom kamienic". Burmistrz Włoch i były polityk Prawa i Sprawiedliwości rozważa kroki prawne.

W konferencji zorganizowanej w poniedziałek przed urzędem dzielnicy Włochy obok Śpiewaka wystąpiła Luiza Podedworny - kandydatka komitetu Wygra Warszawa do rady miasta.

Jak zaznaczyła, od dziecka mieszkała we Włochach, w przedwojennej kamienicy przy Potrzebnej 9 - zreprywatyzowanej i sprzedanej prywatnemu deweloperowi.

"Nikt jej nie pomógł"

- Zostałam wyrzucona z mojego domu rodzinnego, który remontowałam, o który przez 37 lat moja rodzina dbała. Byłam nękana w czasie ciąży przez pseudowłaścicieli. To było odcięcie wody, wyłączenie prądu, aż wreszcie doszło do pobicia w siódmym miesiącu ciąży - mówiła.

Historię Luizy Podedworny pokazali przed dwoma laty reporterzy programu "Blisko ludzi" w TVN24

Podczas poniedziałkowej konferencji zaprezentowano nagranie, na którym jedna z mieszkanek kamienicy przy Potrzebnej 9 została eksmitowana, a jej rzeczy wyrzucono przez okno. Podedworny mówiła, że cztery miesiące później kobieta ta zmarła "w bezdomności". - Nikt jej wtedy nie pomógł - dodała.

Podedworny oświadczyła, że ma do władz dzielnicy o to żal, bo lokatorka ta wielokrotnie prosiła dzielnicę o pomoc. - Chciałabym, żeby odpowiedzieli za tę krzywdę ludzką, ale też za przekazywanie majątku publicznego dziwnym ludziom. Nie chcę, żeby dzielnicą, którą kocham, rządzili jacyś politycy skorumpowani albo deweloperzy - powiedziała.

Jak dodała, podobna sytuacja dotyczy również mieszkańców innych kamienic: przy Potrzebnej 25, Promienistej 18 i Techników 29. - Walczymy tylko o to, żeby ukarać osoby, które pozwoliły na wyrzucenie czternastu rodzin - oświadczyła.

"W dzielnicy działy się ludzkie dramaty"

Jan Śpiewak podkreślał, że "afera reprywatyzacyjna to nie tylko Śródmieście, Mokotów czy Praga, ale też Włochy". - W dzielnicy działy się ludzkie dramaty. Ludzie byli wyrzucani na bruk, odbywały się nielegalne eksmisje, działy się rzeczy absolutnie potworne. I dalej się dzieją. Osoby, które dokonywały tych czynów, które umożliwiały działalność czyścicieli kamienic, dalej pełnią najważniejsze urzędy w dzielnicy - stwierdził.

Jak dodał, "nie ma dzielnic w Warszawie, gdzie tego typu rzeczy by się nie działy, ale tylko we Włochach, burmistrz, który jest odpowiedzialny za dramat lokatorów, dalej urzęduje i piastuje swoje stanowisko".

Skrytykował głównie burmistrza dzielnicy Michała Wąsowicza. - Jest to niewyobrażalny skandal, że pan Michał Wąsowicz dalej jest burmistrzem dzielnicy Włochy, jest komisarzem nadanym tutaj przez Hannę Gronkiewicz-Waltz i Hanna Gronkiewicz-Waltz kryje człowieka tak bardzo umoczonego w aferę reprywatyzacyjną - powiedział kandydat na prezydenta stolicy.

Burmistrz: nie zgadzam się z tym, co mówi Śpiewak

O komentarz wobec ostrej krytyki kandydatów komitetu Wygra Warszawa zapytaliśmy samego zainteresowanego.

- Kompletnie nie zgadzam się z tym, co mówi Jan Śpiewak - stwierdził w rozmowie z tvnwarszawa.pl Michał Wąsowicz.

Przekonywał, że kontrowersyjne przypadki oddawania zarządów nieruchomości dawnym właścicielom we Włochach "były sprawdzane przez Biuro Kontroli Miasta". - Nie było zastrzeżeń. W niektórych sprawach zawiadamiano też prokuraturę. Badała sprawę i do tej pory nie było stwierdzeń, że coś jest nie w porządku - tłumaczył.

Wiele razy zapewnił, że lokatorzy, "którzy mieli przesłanki ku temu, by dostać mieszkanie - dostali je".

- Pani Podedworny także. Obowiązkiem dzielnicy jest zapewnienie lokali zastępczych i dzielnica tymi mieszkańcami się zaopiekowała. Nie przypominam sobie sytuacji, żebyśmy kogoś wyrzucili na bruk - mówił Wąsowicz.

W kontekście lokatorki, której rzeczy - jak mówili aktywiści podczas konferencji - miały być wyrzucone przez okno burmistrz Wąsowicz powiedział, że "osoba ta zniszczyła i doprowadziła lokal do ruiny".

Na koniec przyznał, że rozważa podjęcie kroków prawnych wobec Jana Śpiewaka.

Odwołają burmistrza?

Michał Wąsowicz pełni funkcję burmistrza dzielnicy Włochy od marca 2006 roku. Do ubiegłego roku był związany z Prawem i Sprawiedliwością. W kwietniu tego roku został odwołany także z funkcji burmistrza. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, kiedy radni nie byli w stanie wyłonić nowego burmistrza, ustanowiła Wąsowicza szefem komisarycznego zarządu dzielnicy.

Podczas sesji rady dzielnicy 27 sierpnia radni opozycji ponownie złożyli wniosek o odwołanie Wąsowicza z funkcji burmistrza. Na sali obrad nie było wówczas kworum, więc dokończenie sesji zostało przełożone na poniedziałek 3 września na godzinę 20.

- Ja myślę, że nasi mieszkańcy są zmęczeni tym, co radni robią. Zostało tylko 50 dni do wyborów. Za chwilę i tak będzie okazja do zmiany. To zabawa kosztem mieszkańców - skomentował wniosek o jego ponowne odwołanie Wąsowicz.

W poniedziałek sesja znów się nie odbyła. Zabrakło kworum.

kw/PAP/pm