Rozbił się samolot, dwie osoby zginęły. "Dość ryzykowny zakręt"

Katastrofa samolotu na Bemowie
Policja o katastrofie samolotu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: archiwum prywatne
W pobliżu warszawskiego Lotniska Bemowo doszło do wypadku małego samolotu. Maszyna rozbiła się i spłonęła. Zginęły dwie osoby, dwie zostały ranne. W rozmowie z TVN24 pilot amator Mariusz Nowakowski ocenił, że samolot wykonał "dość ryzykowny" zakręt.
Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24

Pierwszy sygnał otrzymaliśmy na Kontakt 24. - Na wysokości Powstańców Śląskich 127 rozbiła się awionetka. Niestety dwie osoby, które nią podróżowały, nie przeżyły - potwierdził nam bryg. Przemysław Girgiel ze straży pożarnej w Warszawie.

Nie żyją dwie osoby

Zgłoszenie wpłynęło do służb po godzinie 13. - Dotyczyło tego, że spadła awionetka i się pali. Policjanci zabezpieczają teren - poinformowała nas rzeczniczka komendy na Bemowie nadkomisarz Marta Sulowska. Do ratowników zgłosiły się także dwie osoby postronne, które zostały poszkodowane.

- Osoba poszkodowana, którą zabrano do szpitala, była przytomna. Odniosła obrażenia nie zagrażające życiu. Druga z osób została opatrzona na miejscu zdarzenia - doprecyzował Girgiel.

Wykonywał "dość ryzykowny zakręt"

Swoje obserwacje z momentu wypadku awionetki opisał na antenie TVN24 Mariusz Nowakowski - pilot amator, który przeanalizował szczegóły lotu na odczytach.

- Ten samolot nie podchodził z prostej, tylko podchodził z południowego kręgu. Leciał po lewej stronie lotniska i następnie robił zakręt w lewo, tak, żeby wyjść na prostą do lądowania. W momencie, gdy robimy ostry zakręt to wtedy łatwo o przeciągnięcie. Z mojego doświadczenia jako pilota amatora ten zakręt jest dosyć ryzykowny - opowiedział Nowakowski.

Pilot-amator o wypadku awionetki
Źródło: TVN24

Zahaczył o blaszak

Wrak samolotu leży poza pasem startowym, w pobliżu placu manewrowego nauki jazdy. - Samolot spłonął, jedyne co widać to jego tylną część, fragmenty ogona - relacjonował na antenie TVN24 Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl.

Według ustaleń Węgrzynowicza, samolot uderzył o ziemię, zahaczył o blaszany budynek i rozbił się około 500 metrów od pasa lotniska. Elementy budynku leżą rozrzucone w pobliżu miejsca katastrofy.

- Z informacji, które do mnie docierają wynika, że samolot należał do prywatnego właściciela. Nie była to maszyna należąca do którejś ze szkół lotniczych działających na tutejszym lotnisku. Nie był to samolot służb - podał nasz reporter.

Katastrofa samolotu na Bemowie
Katastrofa samolotu na Bemowie
Źródło zdjęcia: archiwum prywatne

Lotnisko zamknięte

Po wypadku Lotnisko Warszawa Babice (oficjalna nazwa) zostało zamknięte do odwołania. Po godzinie 15 wznowiono starty i lądowania.

Przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Tomasz Kuchciński powiedział nam, że na miejsce katastrofy skierowano ekipę, która zajmie się zbadaniem jej przyczyn.

Rozbił się samolot. Relacja reportera tvnwarszawa.pl
Źródło: TVN24
Wypadek przy Lotnisku Bemowo
Wypadek przy Lotnisku Bemowo
Źródło zdjęcia: Rafał/Kontakt24
Wypadek przy Lotnisku Bemowo
Wypadek przy Lotnisku Bemowo
Źródło zdjęcia: Rafał/Kontakt24
Wypadek samolotu na Bemowie
Wypadek samolotu na Bemowie
Źródło zdjęcia: Kontakt24 / Adam
Źródło: tvnwarszawa.pl, PAP
Czytaj także: