- Kiedy to będzie już katastrofa ekologiczna? - zastanawia się Reporter 24 Chemiak z Gliwic. - Szaro i ponuro mimo słońca. To nie jest zwykła mgła - relacjonuje z kolei Maciej z Wrocławia. - Kolejny zabójczy dzień - stwierdza załamany mieszkaniec Katowic. W środę większość polskich miast zatonęła w smogu. Widać to na zdjęciach Reporterów 24.

Nad Krakowem utrzymuje się smog. Powietrze jest bardzo zanieczyszczone, głównie za sprawą dogrzewania mieszkań za pomocą kotłów, w których pali się węglem i drewnem. Małopolska stara się walczyć ze smogiem, a eksperci oceniają, czy metody te są odpowiednie.

Wojewódzki Zespół Zarządzania Kryzysowego w Krakowie odwołał w czwartek przed południem alarm smogowy w Krakowie. Jak poinformowało biuro wojewody małopolskiego, ostatnie średniodobowe stężenie PM10 nie przekroczyło w mieście 200 mikrogramów na metr sześcienny.

Krakowskie szpitale są pełne, a wielu pacjentów jako przyczynę swoich dolegliwości podaje smog. Zdaniem lekarzy zanieczyszczone powietrze zaostrza różne dolegliwości, jednak opinie na temat tego, czy to smog jest winny przepełnieniu placówek, są podzielone. Lekarze zaznaczają, że zima zawsze była sezonem wzmożonych infekcji.

Smog, który zalegał ostatnio nad polskimi miastami został przewiany przez wiatr. Zima sprzyja rozwojowi smogu, ale to nie jedyna pora roku, kiedy to zjawisko powstaje. Fizyk atmosfery radzi, jak z nim walczyć.

Powietrze w wielu regionach kraju jest zanieczyszczone, czemu sprzyja bezwietrzna pogoda. Władze doradzają niewychodzenie z domów. Jednak ekolog Piotr Skubała wyjaśnia, że niewiele to pomoże, ponieważ smog przenika także do naszych domów. Potrzebne są m.in. konkretne regulacje dotyczące rodzajów paliwa, którymi można palić w piecach.