Naukowcy z Uniwersytetu Ottawskiego w Kanadzie prowadzili badania na terenach rekreacyjnych wokół Ottawy, gdzie występuje duże zagęszczenie kleszczy przenoszących krętki boreliozy. Odkryli, że zrębki - niewielkie ścinki drewna - mogą skutecznie ograniczać liczbę tych pajęczaków. Ich eksperyment trwał dwa lata, a wnioski z niego opublikowali na łamach czasopisma "Ticks and Tick-borne Diseases" w poniedziałek 25 maja.
Drewniane zrębki
Naukowcy analizowali skuteczność dwóch rodzajów jesionowych zrębków wysypywanych przy ścieżkach dla spacerowiczów: naturalnych oraz nasączonych deltametryną, środkiem stosowanym między innymi do zwalczania roztoczy w rolnictwie. Okazało się, że oba rozwiązania znacząco zmniejszały liczbę kleszczy przy krawędziach szlaków, czyli w miejscach, gdzie ludzie najczęściej mają z nimi kontakt. Zrębki z dodatkiem deltametryny ograniczyły liczbę osobników dorosłych i nimf nawet o 99 procent w ciągu dwóch sezonów. W przypadku zwykłych zrębków redukcja wyniosła 48 procent. Autorzy przypuszczają, że czyste zrębki działają przede wszystkim jako sucha fizyczna bariera między roślinnością a ścieżką. Takie podłoże może ograniczać przemieszczanie się kleszczy w stronę miejsc, w których najłatwiej o kontakt z człowiekiem. W przypadku zrębków potraktowanych deltametryną efekt wzmacnia dodatkowo działanie środka chemicznego. - To badanie pokazuje, że istnieją różne strategie zarządzania środowiskiem mogące skutecznie zmniejszać liczbę kleszczy w najbardziej strategicznych miejscach - powiedziała jedna z autorek publikacji profesor Manisha A. Kulkarni. Jak podkreśliła, drewniane zrębki wysypywane na spacerowych szlakach są narzędziem prostym, praktycznym i stosunkowo tanim. Jej zdaniem mogłyby pochodzić na przykład z lokalnych programów pielęgnacji lub wycinki drzew.
Rośnie liczba zachorowań na choroby odkleszczowe
Liczba przypadków boreliozy oraz innych chorób przenoszonych przez kleszcze rośnie w wielu regionach Ameryki Północnej i Europy wraz z rozszerzaniem się zasięgu występowania tych pajęczaków. Naukowcy wiążą to m.in. z ocieplaniem klimatu, łagodniejszymi zimami, zmianami użytkowania terenów oraz większą liczebnością zwierząt będących żywicielami kleszczy, takich jak jelenie czy gryzonie.
Według amerykańskiej agencji zapobiegania chorobom Centers for Disease Control and Prevention (CDC), w samych Stanach Zjednoczonych co roku może dochodzić do około 476 tysięcy zakażeń boreliozą. Także w Polsce liczba zachorowań rośnie z roku na rok. W 2025 r. odnotowano około 30 tysięcy przypadków boreliozy. Najwięcej zakażeń wykrywa się latem, gdy aktywność kleszczy jest największa, a najwyższą liczbę zachorowań notuje się w województwach mazowieckim, lubelskim, podkarpackim i warmińsko-mazurskim.