Związkowcy "przekroczyli prawo"

Prezydent skrytykował blokadę Sejmu
Prezydent skrytykował blokadę Sejmu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
- W moim przekonaniu blokada Sejmu jest zjawiskiem nieprawdopodobnie groźnym i powinna spotkać się ze zdecydowanym odporem opinii publicznej i to wszystkich sił politycznych, a także środowisk dziennikarskich - powiedział w środę prezydent Bronisław Komorowski. Dodał, że wydarzenia pod Sejmem to przekroczenie prawa, które "powinno spotkać się z ostrymi decyzjami ze strony władzy wykonawczej".
Można demonstrować, jednak w zgodzie z przepisami prawa i bez anarchizowania życia publicznego w Polsce. Prezydent Bronisław Komorowski

Szanować demokrację

Prezydent zaznaczył, że "można lubić albo nie rząd i parlament, ale trzeba szanować demokrację polską". - A przejawem tej demokracji jest swobodne funkcjonowanie parlamentu. W tym przypadku próbowano - na pewien czas skutecznie - ubezwłasnowolnić serce polskiej demokracji. To jest rzecz nie do zaakceptowania i w moim przekonaniu wymaga ostrych reakcji ze strony władzy wykonawczej w Polsce - stwierdził Bronisław Komorowski.

Podczas piątkowego głosowania nad ustawą emerytalną związkowcy z "Solidarności" zablokowali wszystkie bramy wyjazdowe z Sejmu. Przez kilka godzin parlamentarzyści nie mogli wydostać się z budynku Sejmu. Doszło do kilku incydentów, w tym użycia przemocy wobec jednego z posłów. Ok. godz. 18 związkowcy odblokowali Sejm i rozjechali się do domów.

Tak wyglądały wydarzenia przed Sejmem w piątek:

Posłowie nie wyjdą z Sejmu? Związkowcy blokują

Posłowie nie wyjdą z Sejmu? Związkowcy blokują

Posłowie PO "blokowani" przez związkowców

Posłowie PO "blokowani" przez związkowców

Źródło: tvn24

Czytaj także: