- Zatrzymani są mieszkańcami jednej z małych miejscowości w powiecie wrocławskim - powiedział rzecznik Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu Paweł Petrykowski. Motywy ich działania nie są na razie znane.
16-latek został umieszczony w policyjnej izbie dziecka, natomiast jego ojciec trafił do policyjnego aresztu. - Obecnie policjanci wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tej sprawy - dodał.
Zapłacą też restauratorom?
W piątek policja na czas sprawdzenia budynku przez pirotechników ewakuowała z Rynku ok. trzech tysięcy osób. Sprawcy fałszywych alarmów bombowych oprócz odpowiedzialności karnej prawdopodobnie będą musieli zapłacić za całą akcję policjantów.
Możliwe, że odszkodowań zażąda także kilkudziesięciu wrocławskich restauratorów. Szacują oni, że straty wywołane koniecznością zamknięcia lokali mogą wynieść nawet setki tysięcy złotych. W samym "kulinarnym szczycie" piątkowego popołudnia goście musieli opuścić restauracje. - Przestraszeni pouciekali, niektórzy nie popłacili rachunków, inni nawet pozostawiali swoje rzeczy - mówi radiu RMF FM jeden z restauratorów.
Źródło: Polskie Radio Wrocław