Były szef AWS od dłuższego czasu pozostawał na politycznym drugim planie. Jest jednak szansa, że znów będzie o nim głośno. Krzaklewski rozważa możliwość kandydowania w nadchodzących eurowyborach z listy PO - donosi "Dziennik".
Taką propozycję odrzucił już były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. PO proponowała mu start z pierwszego miejsca w Krakowie. - Rzecz w tym, że nie byłbym w stanie pogodzić jednocześnie pracy w kancelarii (adwokackiej) i pracy europosła – powiedział Ćwiąkalski. Jak wyjaśnił, ponieważ nie mógłby nierzetelnie wykonywać swoich obowiązków, więc musiał wybrać: albo jedno, albo drugie.
"Nie należę do ludzi, którzy pozorują pracę"
Drugi raz z kancelarii nie mógłbym już odejść, bo dopiero co zostałem z powrotem przyjęty, więc uznałem, że uczciwiej będzie, jeżeli powiem nie i podziękuję, bo propozycja była zaszczytna, ale nie należę do ludzi, którzy pozorują pracę. Zbigniew Ćwiąkalski
- Drugi raz z kancelarii nie mógłbym już odejść, bo dopiero co zostałem z powrotem przyjęty, więc uznałem, że uczciwiej będzie, jeżeli powiem nie i podziękuję, bo propozycja była zaszczytna, ale nie należę do ludzi, którzy pozorują pracę – wyjaśnił.
Ćwiąkalski podkreślił, że nie jest to wybór polityczny. - Wprost przeciwnie, powiedziałem, że będę wspierał kandydatów Platformy, chętnie zaangażuję się w kampanię, mam bieżące kontakty z politykami Platformy. Absolutnie tu nie ma żadnego podtekstu politycznego - powiedział.
Ćwiąkalski nie obawia się Ziobry
Zaprzeczył również, by jego decyzja była podyktowana chęcią uniknięcia starcia z kandydującym w Krakowie Zbigniewem Ziobro (PiS).
- Wprost przeciwnie, pan Ziobro powiedział, że powinienem zostać w kraju, bo czekają mnie liczne procesy karne za gnębienie niewinnych, gdy byłem prokuratorem generalnym, a ja jako człowiek honoru nie mogę chować się za immunitetem. I oczekuję tego samego od niego, że nie będzie uciekał do Brukseli – zażartował Ćwiąkalski. - Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie obawiam się tego typu starć – dodał.
Zalewski z list PO. Suski: To korupcja polityczna
Platforma Obywatelska dokonuje korupcji politycznej, kupując naszych dawnych polityków Marek Suski o kandydaturze Pawła Zalewskiego z list PO
Z kolei według informacji "Dziennika", z list Platformy Obywatelskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego wystartuje Paweł Zalewski (dawny wiceprezes PiS). Zalewski ma być "jedynką" na liście w województwie kujawsko-pomorskim. Informację o starcie Pawła Zalewskiego z list PO potwierdził w TVN24 Zbigniew Chlebowski, który określił start Zalewskiego za "bardzo prawdopodobny". Sam Zalewski potwierdził w środę, że przyjął propozycję startu w eurowyborach. - Otrzymałem rekomendację od liderów Platformy z regionu kujawsko-pomorskiego, ale mam świadomość, że procedura przygotowywania list wyborczych jeszcze się nie zakończyła - powiedział natomiast Zalewski. Rada Krajowa PO ostatecznie zatwierdzi listy do PE 4 kwietnia.
To już kolejny, po Danucie Huebner, "transfer". Jednak i on, i obecna pani komisarz z KE nie zadeklarowali przejścia do obozu PO, a jedynie start z listy Platformy. - Platforma Obywatelska dokonuje korupcji politycznej, kupując naszych dawnych polityków – skomentował "Dziennikowi" ten fakt Marek Suski z PiS.
Źródło: PAP, Dziennik