Trybunał Praw Człowieka zakomunikował sprawę Oleksego polskiemu rządowi, czyli rozpoczął jej badanie i żąda wyjaśnień. - Oleksy jest pokrzywdzonym, bo przez naruszenie jego prawa do uczciwego procesu sprawa ciągnęła się aż osiem lat. To wpłynęło negatywnie na jego karierę - mówi mec. Michał Pietrzak, który z ramienia Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka obserwuje tę sprawę.
Co Oleksy zaskarżył w Strasburgu? • Że nie mógł skutecznie zakwestionować bezstronności oskarżającego go rzecznika interesu publicznego Bogusława Nizieńskiego. • Naruszenie domniemania niewinności. Ten sam sędzia decydował o wszczęciu procesu lustracyjnego (oceniał, że wniosek Nizieńskiego jest uzasadniony) i sądził sprawę. • Że naruszono jego prawo do obrony, w tym do równości broni procesowej. 6 tys. stron dokumentów, na podstawie, których był sądzony, było tajne, mógł się z nimi zapoznawać tylko w tajnej kancelarii sądu, nie miał prawa notować. A pełne uzasadnienie wyroku (też tajne) dostał trzy dni przed upływem terminu złożenia kasacji, co utrudniło jej sporządzenie.
mec. Pietrzak: wyrok będzie miał znaczenie dla badania bezstronności sędziów
Według mec. Pietrzaka ewentualna wygrana Oleksego w Strasburgu może mieć znaczenie dla badania bezstronności sędziów i prokuratorów i ich wyłączania ze sprawy, nie tylko lustracyjnej. - Wyrok może mieć też znaczenie dla opierania procesów lustracyjnych na tajnych materiałach. Nie może być tak, że lustrowany ma utrudniony dostęp do akt i nie może robić notatek. Powinny być jasne kryteria utajniania i odmawiania odtajnienia materiałów - dodał.
Oleksy po ośmiu latach wygrał w styczniu ub. roku proces lustracyjny. Sąd Najwyższy orzekł, że wprawdzie jego oświadczenie lustracyjne jest "obiektywnie nieprawdziwe", ale nie skłamał świadomie.
Oleksy nie napisał w oświadczeniu lustracyjnym, że współpracował po studiach - w latach 70. - z Agenturalnym Wywiadem Operacyjnym. Sąd Najwyższy, rozpatrując kasację, uwzględnił argument, że działał w błędzie. Otrzymał wcześniej oficjalną opinię szefa WSI, że współpraca z AWO nie podlega lustracji
kaw
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Źródło zdjęcia głównego: TVN24