W szpitalu w Bełchatowie, w którym znajduje się ponad tysiąc łóżek dla pacjentów, dyżury pełnią niemal wyłącznie ordynatorzy oddziałów lub ich zastępcy.
Oprócz lekarzy, którzy poszli na zwolnienie z powodu głodówki, duża część jest teraz na urlopach i zwolnieniach z innych powodów.
Dyrekcja powołała sztaby kryzysowe, jeśli w placówkach utrzyma się taka sytuacja wojewoda może zadecydować o przewiezieniu pacjentów do innych szpitali.
Źródło: tvn24