Tak mała liczba zarejestrowanych lobbystów wiąże się z powszechną opinią na temat ich działalności - a ta najczęściej jest kojarzona z aferami. Dlatego też lobbyści wolą pozostać w ukryciu.
Z danych jakie posiada Fundacja Batorego, która w ramach programu „Przeciw korupcji” monitoruje proces stanowienia prawa, wynika, że w komisjach sejmowych omawiających ważne zmiany prawa bierze udział nawet kilkadziesiąt osób prowadzących działalność lobbingową. Jednak najczęściej występują one jako eksperci lub doradcy, a nie jako lobbyści.
Zdaniem Fundacji tego typu praktyki niejawnie i jednostronnie wpływają na kształt prawa. Wydaje się, że politycy zaczynają rozumieć, że to poważny problem i zapowiadają analizę sytuacji, która może doprowadzić do zmiany przepisów.
Źródło: "Rzeczpospolita"