"Kolega z kolegą porozmawiali, trochę się zdenerwowali"

Palikot: to była męska rozmowa
Palikot: to była męska rozmowa
Źródło wideo: TVN24, PAP/Mirosław Trembecki
Źródło zdj. gł.: TVN24, PAP/Mirosław Trembecki
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Najpierw sugerował, że szef MSWiA chce osłabić jego pozycję, następnie wycofywał się rakiem. - Byłem po dramatycznej rozmowie z Grzegorzem Schetyną i być może powiedziałem o jedno słowo za dużo - tłumaczył Janusz Palikot.

Palikot, pytany w czwartek przez dziennikarzy w Sejmie o wznowienia śledztwa przez prokuraturę powiedział, że najbardziej cieszą się z tego Jarosław i Lech Kaczyńscy oraz... wicepremier Grzegorz Schetyna. Według posła PO, Schetynie może zależeć na osłabieniu jego pozycji, bo obaj będą walczyć o przywództwo w partii. - Nie wykluczam tego. Grzegorz na pewno nie jest osobą, która się z tego nie cieszy - mówił Palikot.

W sobotę Palikot nie był taki bojowy. - Byłem po bardzo dramatycznej i burzliwej, emocjonalnej rozmowie z panem premierem Schetyną. Rzadko mi się zdarzyło rozmawiać z kimkolwiek wcześniej na tym poziomie napięcia, w związku z tym powiedziałem być może o jedno słowo za dużo - tłumaczył na konferencji prasowej w Lublinie.

"Jesteśmy kolegami, nie musimy tego wyciągać"

Poseł nie chciał ujawnić, czego dotyczyła burzliwa rozmowa ze Schetyną, po której - jak mówił - był „wyprowadzony z równowagi, w stanie absolutnej wściekłości wewnętrznej”. - Jesteśmy kolegami, nie musimy tego wyciągać na światło dzienne. Kolega z kolegą porozmawiali, trochę się zdenerwowali, sprawa jest zakończona – skwitował Palikot.

Poseł zapewniał, że według niego decyzja prokuratury została podjęta „bez żadnego wpływu ze strony pana premiera Schetyny” a do kolejnego rozpatrzenia sprawy finansowania kampanii dochodzi m.in. z powodu nacisku opinii publicznej. Palikot powtórzył, że cieszy się, iż prokuratura zbada sprawę po raz trzeci i ma nadzieję, „że raz na zawsze ten temat się zakończy”, choć cała sprawa jest dla niego nieprzyjemna.

"Sprawa finansowania zmniejsza moje szanse"

- Niewątpliwie ci, którzy będą rywalizowali o przywództwo w Platformie Obywatelskiej po odejściu Donalda Tuska - jeśli zostanie prezydentem - są uradowani faktem, że ta sprawa się będzie ciągnęła. Ona zmniejsza moje szanse, a przynajmniej ciągniecie jej przez parę miesięcy – dodał.

Sprawę finansowania kampanii Palikota badała Prokuratura Rejonowa w Radomiu. W lutym tego roku umorzyła - wobec braku znamion przestępstwa - śledztwo prowadzone od września 2007 r. ws. wyłudzenia i poświadczenia nieprawdy co do darczyńców z kampanii PO. Prokuratura Apelacyjna w Lublinie uznała umorzenie za zasadne, ale prokuratura krajowa zdecydowała, że śledztwo zostanie wznowione.

Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: