Błąd na monecie z Lechem Kaczyńskim

 
Lech Kaczyński na "monecie" Polskiej Mennicy Narodowej
Źródło zdj. gł.: materiały Polskiej Mennicy Narodowej
Prywatna spółka "Polska Mennica Narodowa" chce wypuścić na rynek monetę z podobizną Lecha Kaczyńskiego. Do projektu numizmatu wkradł się jednak błąd ortograficzny, a sam pomysł wybicia monety nie był konsultowany z rodziną zmarłego prezydenta. Córka Lecha Kaczyńskiego, Marta, nie wyklucza złożenia pozwu przeciwko firmie.

Na awersie srebrnej monety o średnicy 38 mm umieszczona została podobizna Lecha Kaczyńskiego. Na rewersie widnieje róża, orzeł biały, Pałac Prezydencki i napis "Prezydenci Rzeczpospolitej Polskej". W ostatnim słowie napisu zabrakło więc literki "i".

"Monetę" z podobizną Lecha Kaczyńskiego zapowiada Polska Mennica Narodowa - założona trzy tygodnie temu prywatna spółka. Według "Gazety Wyborczej" jej udziałowcami są Internetowy Dom Handlowy, spółka Synopsis i osoba prywatna. Jak przypomina "GW", IDH był właścicielem internetowego serwisu Bileteria.pl, który w listopadzie zawiesił działalność, a jego kontrahenci mieli problemy z odzyskaniem pieniędzy.

199 zł za monetę bez nominału

Polska Mennica Narodowa nie ma nic wspólnego z Mennicą Polską, która bije monety dla Narodowego Banku Polskiego. Przygotowany przez nią krążek nie jest więc prawdziwą monetą - nie ma nominału, nie może zostać użyty jako środek płatniczy. Monety - podobnie jak banknoty - zgodnie z prawem może emitować jedynie Narodowy Bank Polski. Numizmat z Lechem Kaczyńskim ma kosztować 199 zł.

Całą sprawą zaskoczona jest córka zmarłego prezydenta Marta Kaczyńska. Nic nie wiedziała o planach przygotowania monety przez Polską Mennicę Narodową.

Kaczyńska nie wyklucza pozwu

- Ostatnio byłam zaproszona do Narodowego Banku Polskiego celem zaopiniowania projektu monety, która ma się ukazać w związku z pierwszą rocznicą katastrofy smoleńskiej - powiedziała Kaczyńska dziennikarzom w Brukseli.

- Uważam, że należało o to zapytać rodzinę, to oczywiste. Cała sytuacja jest dla mnie zaskoczeniem. Dowiedziałam się o tym przed chwilą. Wiadomo, w jakich czasach obecnie żyjemy, na wszystkim robi się pieniądze, nawet w tak okrutny sposób - podkreśliła.

Pytana przez dziennikarzy czy rozważa pozew w tej sprawie, odparła: - Myślę, że tak, ale zajmę się tym po powrocie do Polski. - Jest mi przykro, ale jak wiadomo wielu ludzi nie ma skrupułów - dodała Kaczyńska.

Źródło: PAP, tvn24.pl

Czytaj także: