Dziewczynka od niedzieli przebywa w szpitalu. Lekarze jej stan określili jako ciężki, bezpośrednio zagrażający życiu. Policja bada okoliczności w jakich doszło do tej sytuacji. Z nastolatką będzie mogła porozmawiać dopiero jak poprawi się jej stan zdrowia.
Na razie nic nie wskazuje na to, że była zmuszana do picia. Przebywała w mieszkaniu z dziadkami, zamknęła się w pokoju i tam sama spożywała alkohol. Jej rodzice byli za granicą.
Sprawą prawdopodobnie zajmie się gorlicka prokuratura. - Szpital zapewne zgłosi nam tę sprawę. Będziemy wyjaśniali jak doszło do upicia się tak młodej osoby. Trzeba wyciągnąć konsekwencje wobec tych, którzy podali lub sprzedali alkohol temu dziecku - powiedział w rozmowie z "Gazetą Krakowską" Romuld Szymczak, zastępca prokuratura rejonowego w Gorlicach.
Źródło: TVN24, "Gazeta Krakowska"