Polska i Świat

Polska i Świat

Przyszli bronić niezależności sądów od polityków. Bronić wolnych sądów, czyli prawa do wolności w demokratycznym kraju. Tysiącami wyszli na ulice. Byli starsi, młodsi, studenci, uczniowie i rodziny z dziećmi. Ale dla wiceministra MSWiA w rządzie PiS to ubecy i zdrajcy. O słowach, które nie tylko mijają się z prawdą, ale po prostu są obraźliwe.

Zagraniczni dyplomaci w delikatnych słowach komentują to, co dzieje się w Polsce. Zachodnie media i dziennikarze są bardziej bezpośredni. Przysyłają do Polski kolejne ekipy reporterów. Niektórzy mówią wprost: chcą pokazać, jak rozpada się demokracja.

Świat patrzy na Polskę i łapie się za głowę. Pyta, co nam się stało, że na własne życzenia żegnamy się z fundamentem wolności, czyli wolnymi sądami. Komisja Europejska wzywa do zatrzymania zmian i dialogu, a Stany Zjednoczone wyrażają zaniepokojenie, co w języku dyplomacji oznacza poważny sygnał.

W poniedziałek spotkanie I prezes Sądu Najwyższego z prezydentem. Profesor Małgorzata Gersdorf po raz kolejny apeluje o to, aby prezydent nie podpisywał ustaw torpedujących niezależne sądownictwo w Polsce. Prezydent Andrzej Duda powinien zawetować trzy ustawy wprowadzające zmiany w sądownictwie - tak uważa ponad połowa respondentów pytanych w sondażu na zlecenie "Faktów" TVN i TVN24.

Po ponad siedmiu godzinach debaty w Senacie nad nową ustawą o Sądzie Najwyższym - indywidualne wystąpienia senatorów. Do głosu zapisało się wielu senatorów PO.

Tysiące protestujących na ulicach Warszawy, Krakowa, Katowic, Poznania, w sumie w kilkudziesięciu miastach w Polsce. Starci, młodsi i najmłodsi. Ale dla ministrów z rządu PiS, to - jak piszą z pogardą w internecie - ubecy, którzy wyszli na spacer, bo był ładna pogoda.

Tłumy pod pałacem krzyczą: "Veto". Szef Rady Europejskiej Donald Tusk pisze do prezydenta Andrzeja Dudy list z prośbą o spotkanie w sprawie reformy sądownictwa. Opozycja apeluje o dialog i zawetowanie trzech ustaw. Co zrobi prezydent?

Sejm w zaledwie 3 dni uchwalił ustawę zmieniającą ustrój Sądu Najwyższego. Jest to trzecia w tym miesiącu - po ustawie o ustroju sądów powszechnych i Krajowej Radzie Sądownictwa - ustawa, która wprowadza rewolucję w wymiarze sprawiedliwości i de facto zmienia ustrój państwa, likwidując niezależność sądów.

Agresja i frustracja elit III RP nie zatrzyma procesów naprawczych - mówiła w czwartek w orędziu premier Beata Szydło. Obóz rządzący często stygmatyzuje tych, którzy protestują przeciwko zmianom forsowanym przez PiS. Pokazujemy sylwetki czterech osób, które przychodzą przed Sejm.

Czy Polska wyjdzie z Unii Europejskiej? Takie pytanie usłyszał wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej - Frans Timmermans. Podkreślił on, że to co się dzieje wokół polskiego sądownictwa "dotyczy każdego polskiego obywatela i każdej osoby, która będzie chciała odwiedzić Polskę". Wiceprzewodniczący zagroził, że wejście w etap ostateczny, w którym mowa o sankcjach, to realny scenariusz.

- To była celowa prowokacja opozycji - tak tłumaczą ostre słowa prezesa PiS jego posłowie. Opozycja podczas wtorkowej debaty kilkukrotnie odwoływała się do opinii zmarłego Lecha Kaczyńskiego. Partia rządząca uważa, że Platforma i Nowoczesna nie mają prawa do wykorzystywania słów śp. prezydenta. Opozycja twierdzi z kolei, że Jarosław Kaczyński "depcze dziedzictwo swojego brata".

Kiedyś Andrzej Lepper powiedział, że na tej sali Wersalu nie będzie. O tym co te słowa oznaczają w praktyce po latach mogliśmy się przekonać w nocy z wtorku na środę. Poseł Tarczyński wyrywał telefon posłance Gajewskiej, a poseł Lenz pięścią atakuje posła Leśniaka.