Polska i Świat

Polska i Świat

Tutaj biją idealistyczne serca Polaków. Wielkie słowa dalekie od wielkiej polityki. I takie można było usłyszeć na Krakowskim Przedmieściu. Na scenie artyści. Świetna obsada. A na afiszu mocny tytuł - konstytucja. Recytowana i śpiewana czasem na przekorną nutę.

Dwa weta - jeden podpis. Jaką on ma siłę? Co dla polskich sądów oznacza rewolucja wprowadzona ustawą o ustroju sądów powszechnych, którą prezydent jednak podpisał? Wymiana wszystkich prezesów sądów teraz będzie zależała od ministra i prokuratora Ziobry. Tłumacząc swoje weta Andrzej Duda krytykował polityczny wpływ prokuratora generalnego na Sąd Najwyższy. Dlaczego taki wpływ akceptuje na niższym szczeblu?

"Wojny na górze nie ma" - zapewnia dziś szef klubu PiS, ale w poniedziałek był pojedynek na orędzia. Najpierw swoje zapowiedział prezydent. Po południu własne nagrała premier. I tak byliśmy świadkami dialogowania na szczytach władz za pomocą telewizora. Andrzej Duda zapewniał, że chce mądrej reformy sądownictwa. Beata Szydło odpowiadała, że wetem prezydent hamuje dobrą zmianę.

Prezydent na drodze z polityczną niewiadomą. Opozycja też bez żadnych gwarancji, ale z poczuciem pierwszej ważnej wygranej. Na konferencjach coraz częściej widać ich razem: liderów Platformy, Nowoczesnej i PSL-u. Razem na wiecach. Razem też chcą pisać ustawę o sądownictwie. Ale czy razem wytrwają do wyborów?

"Prezydent Duda wybija się na niezależność" - to opinia wielu komentatorów. Ale zysk sympatii protestujących w całej Polsce, to także potencjalna strata poparcia Prawa i Sprawiedliwości i elektoratu tej partii. Wśród polityków PiS pytania o kandydata na prezydenta w przyszłych wyborach są zbywane milczeniem. Wydaje się - wymownym.

Trzeciego weta nie będzie. Prezydent podpisał ustawę o sądach powszechnych. Ale dla rządu to za mało. Nie odciął się od nacisków ulicy i zagranicy - słychać w obozie PiS. Weta w sprawie Sądu Najwyższego i KRS nie rozumie rzecznik rządu. W odpowiedzi na zaskakującą decyzję Andrzeja Dudy były nerwowe narady przy Nowogrodzkiej. Pytanie: co dalej? I kto jaki ma plan?

Wszyscy zajęci ustawami o sądach. A tymczasem sejmowa większość przyjęła kilka ważnych ustaw. Posłowie uchwalili nowe prawo wodne, cios w odnawialne źródła energii i odrzucenie referendum w sprawie reformy edukacji. O tym, co przykryły zmiany w sądownictwie.

Końcówka była bardzo nerwowa i szybka. Trudno było się w tym wszystkim połapać. Ale rewolucyjne zmiany w sądownictwie wprowadzane przez Prawo i Sprawiedliwość zaczęły się kilka miesięcy temu.

Zaledwie kilka minut po ogłoszeniu decyzji prezydenta informacja o wetach pojawiła się w wielu zagranicznych mediach. Jak zareagowały wpływowe zagraniczne tytuły na piątkowe wydarzenia w Polsce.

"Żyłam w państwie, w którym prokurator generalny właściwie mógł wszystko i nie chciałabym do tego państwa wracać" - miała powiedzieć prezydentowi Zofia Romaszewska. To te słowa miały prezydenta poruszyć najbardziej. Andrzej Duda zawetował ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Tłumaczył między innymi, że w polskiej tradycji konstytucyjnej prokurator generalny nigdy nie miał żadnego nadzoru nad Sądem Najwyższym. I decyzja i te słowa to jasny sygnał dla Zbigniewa Ziobry.

Siedem dni protestów, ponad sto miast w całej Polsce i dziesiątki tysięcy ludzi na ulicach. W tym samym czasie, jakby w równoległej rzeczywistości, ekspres Prawa i Sprawiedliwości rozjeżdżający trójpodział władzy i niezależność sądów. O pędzącej rewolucji w sądach, która wygoniła ludzi na ulice.

Prezydent mówi dwa weta – pytanie, jakie karty wyłoży Prawo i Sprawiedliwość? Po decyzji Andrzeja Dudy pilna narada kierownictwa partii, później koalicjantów, następnie delegacja PiS w Belwederze i znowu powrót do głównej siedziby partii, czyli do prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Co z tego może wyniknąć?

- W polskiej tradycji konstytucyjnej prokurator generalny nigdy nie miał żadnego nadzoru nad Sądem Najwyższym - mówi prezydent. Jego minister dodawał później na antenie TVN24, że o wetach zdecydowała przede wszystkim merytoryczna analiza, ale że prezydent nie był głuchy na protesty.

Lider zespołu Linkin Park nie żyje - poinformował koroner Los Angeles. Dodał, że wygląda na to, że muzyk popełnił samobójstwo. Zwłoki znaleziono w domu muzyka w USA.

To pierwszy na świecie tego typu zabieg przeprowadzony u dziecka. Lekarze przeszczepili 9-latkowi obie ręce. Chłopiec stracił wszystkie kończyny, gdy w wieku dwóch lat zachorował na sepsę.

Trzęsienie ziemi na greckiej wyspie Kos. Największe zniszczenia są w centrum miasta Kos, gdzie znajduje się wiele restauracji i barów. Zginęły dwie osoby, są ranni. Wstrząsy dotknęły też wybrzeża Turcji.

Zdrajcy, ubecy, spacerowicze - mówi władza o tysiącach, które wyszły wczoraj na ulice kilkudziesięciu polskich miast. Obecna władza próbuje ich marginalizować i stygmatyzować. Kto pojawia się na manifestacjach?

Brak niezawisłości sądów w Polsce - to będzie poważny kłopot dla nie tylko Polaków, ale przedsiębiorców - ostrzega szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Mówią o tym także ekonomiści. Innego zdania jest wicepremier Mateusz Morawiecki.

Przyszli bronić niezależności sądów od polityków. Bronić wolnych sądów, czyli prawa do wolności w demokratycznym kraju. Tysiącami wyszli na ulice. Byli starsi, młodsi, studenci, uczniowie i rodziny z dziećmi. Ale dla wiceministra MSWiA w rządzie PiS to ubecy i zdrajcy. O słowach, które nie tylko mijają się z prawdą, ale po prostu są obraźliwe.

Zagraniczni dyplomaci w delikatnych słowach komentują to, co dzieje się w Polsce. Zachodnie media i dziennikarze są bardziej bezpośredni. Przysyłają do Polski kolejne ekipy reporterów. Niektórzy mówią wprost: chcą pokazać, jak rozpada się demokracja.