Polska i Świat

Polska i Świat

Afera w Polskim Związku Kolarskim. Dymisja kolejnych członków zarządu, ale nie całego zarządu. Minister Sportu grozi kolejnymi konsekwencjami. Sprawa jest poważna. Padły zarzuty dotyczące oszustw finansowych i wielu nadużyć, w tym wykorzystywania seksualnego niepełnoletnich podopiecznych przez ważnego działacza.

Sejmowa komisja sprawiedliwości przyjęła prezydencki projekt ustawy o Sądzie Najwyższym ze wszystkimi poprawkami PiS-u. Te są tak znaczące, że z pierwotnego projektu zostało niewiele. Opozycja, która nie miała czasu na wygłoszenie swoich uwag na komisji, o wszystkich niekonstytucyjnych zapisach powiedziała na wysłuchaniu publicznym. Jaki projekt zastanie Andrzej Duda po powrocie z Wietnamu i co z nim zrobi? Prezydenccy ministrowie wcale nie są jednomyślni.

Odwołana prezes Sądu Okręgowego w Krakowie zapowiada, że pozwie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. Chce walczyć o swoje dobre imię, bo czuje się poniżona i szkalowana. Minister sprawiedliwości usunął ją ze stanowiska szybko i w czasie, kiedy przebywała na urlopie.

Zgodnie z obietnicą sypnęło i jak zwykle niektórych zaskoczyło. Kierowcy ruszyli na wymianę opon, inni czekali na pomoc drogową bo wypadków, kolizji nie sposób dziś zliczyć. W najbliższych dniach pogoda nam nie odpuści. Będzie deszcz i śnieg.

Trzeci dzień obrad komisji sprawiedliwości, ale schemat działania podobny. Prawo i Sprawiedliwość przyjmuje swoje poprawki do prezydenckiego projektu o Sądzie Najwyższym w szalonym tempie. Opozycja powtarza: zmieniacie konstytucje zwykłą ustawą. Prezydent, będąc w Wietnamie zapowiada, że jeśli granice zostaną przekroczone, nie będzie mógł zgodzić się na ustawę.

Miał odsiedzieć 20 lat za zbrodnie wojenne popełnione podczas wojny w Bośni i Hercegowinie. Taki wyrok ogłosił Trybunał w Hadze. Oskarżony Slobodan Praljak z werdyktem się jednak nie zgodził i na oczach wszystkich wypił truciznę. Na sali szok, nieprzytomny mężczyzna i lawina pytań - jak do tego mogło dojść?

Drugi dzień burzliwych obrad komisji sprawiedliwości i podobny schemat działania. Prace nad prezydenckim projektem ustawy o Sądzie Najwyższym idą w szalenie szybkim tempie, a poprawki PiS są od razu zatwierdzane. Głos opozycji na nic się zdaje, nawet ten o niekonstytucyjności. Zaskoczeni są też sami doradcy prezydenta i nie wykluczają weta. Czy prezydencki projekt - po takiej rewolucji - nadal jest jeszcze projektem prezydenta?

Musiało upłynąć pięć dni, by prokuratura zadecydowała o wszczęciu śledztwa w sprawie zawieszenia zdjęć europosłów PO na szubienicach w trakcie demonstracji narodowców w Katowicach. Śledztwo będzie jednak toczyć się w sprawie, a nie przeciwko komuś, choć wszyscy doskonale wiedzą, kto wieszał i co mówił.

Rakieta Kim Dzong Una wyżej niż stacja kosmiczna. Poleciała na 900 kilometrów od wyrzutni i wzniosła się wysoko w kosmos. Najnowszy test pokazuje, że północnokoreańscy inżynierowie pracują bez wytchnienia i zadziwiająco szybko. Co jest bardzo niebezpieczne i niepokojące. Dlatego zbiera się Rada ONZ.

Obradom komisji sprawiedliwości przysłuchują się sędziowie, w tym Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, która krytykowana jest przez Zofię Romaszewską za bronienie niezawisłości sędziów. Prezes odpowiada, że broni nie swojego stanowiska, a konstytucji, która jest zagrożona. A skoro tak, to padają pytania, dlaczego sędziowie biernie się przyglądają i nie protestują?

Ile czasu lekarze poświęcają pacjentom? Nie jesteśmy ani w czołówce, ani na szarym końcu, ale długość rozmowy pacjenta z lekarzem wcale nie jest zadowalająca. W statystykach wypadamy nie najgorzej, ale w rzeczywistości lekarz więcej czasu poświęca na wypełnienie papierkowej roboty, niż na wywiad dotyczący choroby.

Czy głuchoniemi siądą za kierownicą ciężarówki? Na Zachodzie nie ma z tym problemu, w Polsce jest. Sprawa trafiła do Sejmu i nabrała tempa. Przepisy mają się zmienić i przestać dyskryminować ludzi, którzy nieraz już udowodnili, że potrafią normalnie funkcjonować.

W centrum Katowic zawisły zdjęcia europosłów na szubienicach. Wszystko nagrały kamery monitoringu. Demonstranci nie zasłaniali twarzy, wypowiadali się w mediach. Wiadomo, kto wieszał. Oliwy do ognia dodaje radny PiS, który nie potępia tego zachowania, a wręcz zachęca do powieszenia całej PO.

Zaczęło się awanturą na komisji sprawiedliwości, do której skierowano prezydenckie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. Komisji ważnej, bo właśnie tam posłowie po raz pierwszy dowiedzieli się o uzgodnieniach prezydenta z prezesem PiS. Opozycja miała wiele uwag do poprawek, ale nie miała prawa ich zgłosić - zgłosi za to zawiadomienie do prokuratury. Poprawki Prawa i Sprawiedliwości znalazły się w ustawie, a ta została przyjęta. Jak bardzo polityka wkroczy do sądów?