- Samolot z Londynu wylądował na lotnisku w Modlinie o godzinie 10.01. Na pokładzie było 181 osób. Lotnisko zostało zamknięte - mówił rzecznik prasowy portu lotniczego Warszawa-Modlin Adam Szabłowski. Po godzinie 10:45 pasażerowie mogli opuścić maszynę.
Samolot pierwotnie miał lądować na Lotnisku Chopina, ale został przekierowany do Modlina.
Działania służb
Więcej szczegółów podano w komunikacie, który pojawił się na stronie lotniska. "O godzinie 9.54 ogłoszony został alarm dotyczący zagrożenia bombowego na pokładzie statku powietrznego wykonującego rejs na trasie London Heathrow (LHR) - Warszawa Lotnisko Chopina (WAW)" - poinformowano.
W chwili lądowania samolot posiadał 3,7 tony paliwa.
"Po lądowaniu samolot został skierowany w wyznaczone miejsce, gdzie pozostaje w oczekiwaniu na dalsze decyzje i polecenia właściwych służb, w tym zespołów pirotechnicznych" - zaznaczono w komunikacie.
W komunikacie z godziny 11.50 przedstawiciele lotniska poinformowali, że operacje lotnicze zostały wznowione.
"Samolot, którego dotyczyło zgłoszenie o możliwym zagrożeniu bombowym, jest obecnie sprawdzany przez właściwe służby. Pasażerowie oraz członkowie załogi pozostają w hali przylotów, gdzie oczekują na dalsze decyzje" - czytamy w komunikacie.
Sprawdzenie samolotu na Okęciu
Jak się okazało, nie był to jedyny alarm w samolocie tego dnia. Podobny komunikat otrzymała załoga samolotu linii SAS z Kopenhagi do Warszawy. Maszyna wylądowała na Lotnisku Chopina.
- Trwają działania służb. Wyłączona jest jedna droga startowa płyty lotniska. Nie wpływa to znacząco na pracę portu lotniczego - przekazał Piotr Rudzki z biura prasowego Lotniska Chopina w Warszawie.
Po godzinie 12.20 Piotr Rudzki poinformował, że działania służb na Lotnisku Chopina zostały zakończone.