Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia weszły w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Jest list gończy za Zbigniewem Stonogą

Warszawa

archiwum TVNZbigniew Stonoga

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał list gończy za Zbigniewem Stonogą. Biznesmen pochwalił się tym w mediach społecznościowych. Informację potwierdziła rzeczniczka sądu Ewa Leszczyńska-Furtak.

- W postępowaniu wykonawczym do odbycia kary skazany (Zbigniew Stonoga – red.) był wzywany, ale nie stawił się. Sąd zarządził doprowadzenie do odbycia kary przez policję. Policja ustaliła, że się ukrywa. W związku z powyższym sąd wystawił list gończy – informuje nas Leszczyńska-Furtak.

Chodzi o wydarzenia sprzed blisko dwóch lat. Biznesmen został wówczas skazany na rok pozbawienia wolności.

Jak podała "Gazeta Wyborcza" sprawa dotyczy sprzedaży samochodu marki Lexus w 2009 roku. Właścicielka, która wystawiła auto w komisie Stonogi na Białołęce, wyceniła je na 70 tys. zł. Komis sprzedał samochód za ok. 50 tys. zł. Właścicielka nie dostała jednak żadnych pieniędzy.

O sprawie czytaj na TVN24.PL

Wyjechał z kraju

"Wezwany do odbycia tej kary nie stawił się, a jego obrońca składał kolejne wnioski o odroczenie wykonania kary lub zgody na odbycie kary poza zakładem karnym…" – czytamy w dokumentacji sądu, którą Stonoga publikuje w mediach społecznościowych.

Sąd odmówił uwzględniania tych wniosków. 17 lutego tego roku wystawiono nakaz doprowadzenia Stonogi przez policję. Cztery dni później funkcjonariusze udali się do jego mieszkania, ale go nie zastali. Na miejscu miała być jedynie żona Stonogi, "która oświadczyła, że w związku z wezwaniem do odbycia kary, skazany (czyli Stonoga – red.) wyjechał poza granice RP".

Jak czytamy w dokumentach, przebywa w Monte Carlo.

"Skazany obecnie ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości, co musi skutkować jego poszukiwaniami listem gończym" – informuje w uzasadnieniu Sąd Okręgowy.

W poniedziałek sąd wydał wyrok w sprawie byłej strażniczki więziennej i jej wspólnika:

Wyrok w sprawie głośnego morderstwa
Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

kw/mś