Jechał Rozbrat 180 km/h. Kierowca pijany, pasażer nie żyje
Link skopiowany do schowka.
Tragiczny wypadek na rondzie Sedlaczka: rozpędzony do około 180 km/h mercedes ściął sygnalizację, przeleciał pod Trasą Łazienkowską, uderzył w mur i zatrzymał się na drzewie. 19-letni pasażer zginął na miejscu, 25-letni kierowca trafił do szpitala. Był pijany.
Do wypadku doszło w sobotę około 6.30, w rejonie ronda Sedlaczka. - Na odcinku około 150 metrów widać części samochodu - relacjonowała miejsca wypadku Małgorzata Telmińska, reporterka TVN24. - Nikt nie ma wątpliwości, że mercedes musiał pędzić z olbrzymią prędkością - dodała.
Na miejsce pojechał także nasz reporter. - Jechał ul. Rozbrat od Książęcej. Gdy dojeżdżał do ronda Sedlaczka, ściął dwa sygnalizatory, wpadł na środek ronda, przejechał między filarami, otarł się o latarnię i - od strony pasażera - z impetem uderzył w mur. Odbił się i tyłem uderzył w drzewo - opisywał Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl. - Możliwe, że samochód koziołkował. Jego dach też jest pognieciony - dodał.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, kierowca mógł pędzić nawet 180 km/h. Dokładną prędkość będą badali biegli z zakresu wypadków drogowych.
Kierowca pijany
- W wyniku wypadku śmierć na miejscu poniósł 19-letni pasażer samochodu - poinformował przed 9.00 Piotr Świstak ze stołecznej policji. - Do szpitala w ciężkim stanie trafił kierowca - dodał.
Mężczyzna został przebadany na zawartość alkoholu we krwi. - Okazało się, że miał 2,5 promila - powiedział po 11.00 Świstak.
Na miejscu trwały także oględziny, między innymi ciała 19-latka.
Śmiertelny wypadek
Utrudnienia dla kierowców i pasażerów
Na czas pracy służb rondo wyłączono częściowo z ruchu. Policja blokowała wjazd od strony Myśliwieckiej, Rozbrat i Łazienkowskiej. - Można wjechać jedynie z ul. Łazienkowskiej w prawo w ul. Rozbrat i ul. Rozbrat pojechać w prawo w ul. Myśliwiecką w górę - mówił reporter.
W związku z zablokowanym przejazdem ul. Myśliwiecką autobusy zostały skierowane na objazdy: