W niedzielne popołudnie na Eubei zatrzęsła się ziemia. Jak podał portal Proto Thema, powołując się na Ateński Instytut Geodynamiczny, odnotowano trzy wstrząsy. Pierwszy miał magnitudę 4,8, a jego epicentrum znajdowało się sześć kilometrów na południe od miejscowości Prokopi.
Drugi wstrząs na tym samym obszarze był słabszy i miał magnitudę 4,3. Po kilku minutach przyszedł kolejny, najsilniejszy z zarejestrowanych, o magnitudzie 5,2. Ponadto dały się odczuć trzy silne wstrząsy wtórne o magnitudzie około 3.
- Północna Eubea to obszar, gdzie znajduje się wiele aktywnych uskoków i trzęsienia ziemi są dość częste - powiedział Kostas Papazachos, sejsmolog i profesor z Uniwersytetu Arystotelesa w Salonikach. - Wstrząsy nie są powodem do niepokoju - podkreślił.
Trzęsienie ziemi w Grecji. Skały spadały na drogi
Jak podała agencja informacyjna Reuters, nie ma informacji o osobach rannych. Pojawiły się jednak doniesienia o spadających skałach podczas wstrząsu, który był odczuwalny w Atenach, stolicy Grecji, położonej około 130 km od epicentrum w północnej Eubei.
- Mamy do czynienia z rozległymi osuwiskami, ale nie odnotowano żadnych ofiar. Zjawiska te wystąpiły na drogach w rejonie miasteczek Plakias i Dafnousa - powiedział w rozmowie z telewizją ERT burmistrz miasteczka Mantoudi, Yiannis Tsapourniotis.
>>>> CZYTAJ TEŻ: Chronią się przed turystami w trudno dostępnych miejscach
Podatni na trzęsienia
Jak poinformował zastępca burmistrza Argyris Liaskos, odnotowano uszkodzenia domów w miejscowości Dafnousa. W niektórych budynkach pojawiły się duże pęknięcia. Mieszkańcy opuścili je jednak na czas, unikając niebezpieczeństwa.
Grecja jest jednym z europejskich krajów, które są najbardziej narażone na trzęsienia ziemi. W trakcie większości tych zjawisk nie odnotowano jednak ofiar śmiertelnych.
Redagował dd