17-latek z Polski utonął na Litwie

baltyk litwa shutterstock_2572416689
Jak zadbać o bezpieczeństwo dziecka na plaży? Ratownik WOPR Sopot tłumaczy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W sobotę w bałtyckim kurorcie Połąga utonął siedemnastoletni turysta z Polski. Informację przekazał mer miasta. Ciało nastolatka nurkowie znaleźli nieopodal miejsca, w którym doszło do zaginięcia.

"Wczoraj wieczorem w Połądze doszło do tragicznego wypadku, w morzu zginął 17-latek, który przyjechał z rodziną z Polski" - napisał mer Połągi Szarunas Vaitkus w niedzielę na Facebooku. Przekazał, że o godz. 20.13 (godzina 19.13 w Polsce) służby ratownicze w Połądze otrzymały zgłoszenie, że "w pobliżu molo tonie człowiek". Mer podkreślił, że media podają różne wersje zdarzenia: że nastolatek skoczył z mostu lub że poślizgnął się na kamieniach.

17-latek z Polski porwany przez morze. Nie przeżył

"W rzeczywistości rodzina z trójką dzieci, która przyjechała z Polski, wczoraj wieczorem, po godz. 20, postanowiła popływać przy molo. Wkrótce potem, gdy wszyscy weszli do morza, dzieci porwał silny prąd. Ojciec samodzielnie wyciągnął z wody małą dziewczynkę. Ratownicy wyciągnęli na brzeg około 13-letniego chłopca, którego prąd zniósł w kierunku mostu i któremu udało się chwycić podpory. (…) 17-latek został porwany przez morze i wciągnięty pod wodę w mgnieniu oka" - przekazał Vaitkus.

Woda. Żywioł, który nie wybacza błędów
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Woda. Żywioł, który nie wybacza błędów

Apel władz

"Szef służb ratowniczych w Połądze poinformował mnie, że już po minucie ratownicy na skuterach wodnych byli na miejscu zdarzenia, jednak na powierzchni wody chłopaka nie było już widać. Ratownicy przeszukali cały obszar zdarzenia, ale nie udało im się odnaleźć tonącego. Nie opuścili miejsca zdarzenia, dopóki po godzinie nurkowie nie odnaleźli i nie wyciągnęli na brzeg ciała młodego człowieka" - dodał szef miejscowych władz.

>>> CZYTAJ TEŻ: Trzęsienie ziemi w Indonezji. "Wziąłem ze sobą tylko swoje ciało"

Zaapelował, by nie spekulować na temat zdarzenia i podkreślił, że najważniejszy jest szacunek dla zmarłego i jego rodziny. W imieniu mieszkańców Połągi złożył wyrazy współczucia bliskim nastolatka. Podziękował też służbom, które brały udział w akcji ratunkowej i poszukiwaniach, oraz lekarzom.

"Jestem również wdzięczny wszystkim ludziom, którzy wczoraj rzucili się na pomoc ratownikom - trzymając się za ręce, utworzyli żywy łańcuch i próbowali dotrzeć jak najgłębiej w morze. Dziękuję za wasze wysiłki" - czytamy we wpisie mera Połągi.

Źródło: PAP, tvnmeteo.pl
Czytaj także: