W piątek do Francji dotarła burza Ingrid. Najmocniej zaznaczyła się na zachodnim wybrzeżu, gdzie przyniosła intensywne opady deszczu i porywy wiatru przekraczające 140 kilometrów na godzinę.
Podtopienia w miasteczkach w Bretanii
Żywioł wywołał największe szkody w Bretanii na północnym zachodzie Francji. W miejscowości Quimperle w departamencie Finistere z brzegów wystąpiła rzeka Laeta. Woda zalała centrum miasta, a strażacy ewakuowali mieszkańców na wyżej położone tereny.
W departamencie Ille-et-Vilaine wylała rzeka Oust. Przepływa ona między innymi przez miejscowość Malestroit, która mierzyła się z powodziami w 2001 i 2014 roku. Władze zadeklarowały pomoc wszystkim dotkniętym mieszkańcom.
W departamentach Finistere i Ille-et-Vilaine obowiązują pomarańczowe ostrzeżenia przed powodziami, podobnie jest w departamencie Morbihan. W wyniku burzy ranny został motocyklista z Finistere oraz kilku pasażerów pociągu z Brestu do Quimper, który uderzył w drzewo powalone na tory przez wiatr.
Więcej deszczu i śnieg w Alpach
Meteo France, agencja meteorologiczna kraju ostrzega przed dalszymi w Bretanii i opadami w sobotni wieczór i niedzielę. Miejscami w Bretanii i położonej na południowym zachodzie Żyrondzie może spaść kolejnych 30 litrów na metr kwadratowy. Meteorolodzy ostrzegają także przed możliwymi trąbami powietrznymi.
W Alpach Ingrid przyniosła z kolei opady śniegu rzędu 15-20 centymetrów. W regionie Pays de Savoie obowiązuje trzeci (z pięciu) stopień zagrożenia lawinowego. W nocy z piątku na sobotę śnieżyce uwięziły około 15 osób na drodze w Genolhac w Oksytanii. Spędziły one noc w miejskim ratuszu.
Autorka/Autor: Krzysztof Posytek
Źródło: ici, Le Figaro
Źródło zdjęcia głównego: ENEX