Mocno sypnęło śniegiem na północnym wschodzie kraju. Na Warmii i Mazurach leży kilkanaście centymetrów białego puchu, a miejscami nawet ponad 40 cm. Zalegający w koronach drzew śnieg może powodować ich łamanie i stanowić zagrożenie dla życia oraz zdrowia ludzi. Dlatego Nadleśnictwo Nidzica wprowadziło w piątek zakaz wstępu do lasu.
"Okiść, złamane drzewa, a nawet uszkodzona infrastruktura techniczna stwarzają niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia ludzi. Prosimy o zrozumienie. Jak tylko warunki atmosferyczne poprawią się, znowu udostępnimy las dla wszystkich" - napisano w komunikacie. Prognozy na kolejne dni są niekorzystne - synoptycy przewidują dalsze opady śniegu i wiatr.
Także Nadleśnictwo Nowe Ramuki poinformowało, że ze względu na zalegający w koronach drzew śnieg występuje wysokie ryzyko ich łamania i wywracania. W związku z tym zaleca się całkowitą rezygnację z korzystania z lasów do czasu poprawy warunków pogodowych. W przypadku utrzymania się niekorzystnych warunków atmosferycznych Nadleśnictwo Nowe Ramuki rozważy wprowadzenie czasowego zakazu wstępu do lasu - podali leśnicy. Zaapelowali o zachowanie ostrożności i stosowanie się do zaleceń służb leśnych.
RCB ostrzega
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało w piątek po południu SMS-owy alert dla powiatu ostródzkiego o zalegającej pokrywie śnieżnej i prognozowanym oblodzeniu. Wzywa do zachowania ostrożności z uwagi na trudne warunki na drogach i chodnikach. Obfite opady śniegu trwające na Warmii i Mazurach od wtorku do czwartku spowodowały utrudnienia na drogach, w ruchu pociągów oraz przerwy w dostawach prądu.
Autorka/Autor: anw
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24