Setki tysięcy osób zostały bez prądu po silnych burzach, jakie w czwartkowy wieczór przeszły w strefie od Wielkich Równin po północno-wschodnie stany USA. Silny wiatr zrywał linie energetyczne i powalał drzewa, sparaliżował także ruch lotniczy w regionie. Zginęła jedna osoba, przygnieciona w samochodzie przez drzewo.