Dwuletni chłopiec prawdopodobnie siedział na kolanach matki, gdy padły śmiertelne ciosy

TVN24

Kobieta stanęła przed sądemtvn24
wideo 2/4

36-letnia kobieta oskarżona o zabójstwo dwuletniego synka z motywacji zasługującej na szczególne potępienie stanęła przed Sądem Okręgowym w Przemyślu, gdzie w środę rozpoczął się jej proces. Kobiecie grozi dożywocie.

Ze względu na dobro rodziny dziecka oraz charakter sprawy sąd wyłączył jawność procesu. Podobny wniosek złożył obrońca oskarżonej, zaś prokurator i oskarżyciel posiłkowy (mąż kobiety i ojciec dziecka – Piotr P.) wraz z pełnomocnikiem nie sprzeciwiali się temu.

Z tych samych powodów także prokuratura nie udziela szczegółowych informacji dotyczących zarzutu.

Zmiana zarzutu

Jak wykazało śledztwo Andrea Cristina P., Brazylijka od kilku lat mieszkająca w Polsce, zadała 2-letniemu synkowi Wiktorowi osiem ciosów nożem w klatkę piersiową. Przyczynę śmierci chłopczyka wykazała sekcja zwłok. Na podstawie kształtu ran ustalono, że synek prawdopodobnie siedział na kolanach matki, gdy ta zadawała mu ciosy. Chłopiec zmarł na skutek krwotoku wewnętrznego.

Początkowo kobiecie prokuratura zarzuciła zabójstwo swojego synka. Później jednak zmieniono zarzut na zabójstwo z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Jak mówiła wówczas zastępca prokuratora okręgowego w Przemyślu prok. Beata Starzecka na zmianę zarzutu pozwoliła analiza zgromadzonego w śledztwie materiału dowodowego. O szczegółach prokuratura nie informuje.

Wobec zmiany zarzutu kobiecie grozi wyższa kara. Kodeks karny mówi, że kto zabija człowieka w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż lat 12 (wcześniejszy zarzut zagrożony jest karą nie mniejszą niż 8 lat pozbawienia wolności), albo karze 25 lat lub dożywocia.

Wywołała pożar?

Zdaniem biegłych kobieta jest poczytalna i może odpowiadać przed sądem za swoje czyny. Zespół biegłych: dwóch psychiatrów i psycholog wydał opinię po trwającej cztery tygodnie obserwacji psychiatrycznej Andrei Cristiny P. przeprowadzonej w warunkach zamkniętych. Zgodę na obserwację wydał sąd.

Do zabójstwa dziecka doszło w lutym 2018 roku. Oboje – matka i dziecko trafili do szpitala po pożarze domu w Śliwnicy w pow. przemyskim. Pożar prawdopodobnie zainicjowała matka chłopczyka. Wiktor miał rany kłute klatki piersiowej. Dziecko zmarło w szpitalu. Rany miała również matka, które – jak ustalono – zadała sobie sama. Przyczynę śmierci Wiktora wykazała sekcja zwłok.

Policja na miejscu zabezpieczyła kilka noży, wśród nich narzędzie zbrodni.

Autor: wini/gp / Źródło: PAP