Spór o aborcję w Sejmie

27 września 2013

Posłowie Koalicji Obywatelskiej złożyli poprawkę do noweli ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, przywracającą obowiązek informacyjny związany z klauzulą sumienia i odmową wykonania zabiegu. W środę odrzuciła ją jednak sejmowa komisja zdrowia. - To niedopuszczalne, by po stronie pacjentów była taka odpowiedzialność, skoro są ubezpieczeni, płacą składki, a szpitale są publiczne - mówiła posłanka KO Monika Rosa.

Moje głosowanie dzisiaj będzie takie, żeby prawdopodobnie odesłać projekt zaostrzenia ustawy aborcyjnej do komisji. Kiedy trafi już na trzecie czytanie, na ostateczne głosowanie, wtedy będę podejmował decyzję - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. Sejm projektem "Zatrzymaj aborcję" ma zająć się w środę.

Sejm debatował w środę nad obywatelskim projektem zaostrzającym prawo aborcyjne. - Aborcja to pandemia o wiele gorsza niż koronawirus, przynosi więcej ofiar i wszystkie są śmiertelne - przekonywała Kaja Godek, pełnomocniczka komitetu "Zatrzymaj aborcję". Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (KO) podkreślała, że kobieta "w ekstremalnych sytuacjach musi mieć prawo wyboru". PiS wniosło o skierowanie projektu do Komisji Zdrowia, Lewica i Koalicja Obywatelska wnioskowały o jego odrzucenie. Sejm obrady wznowi w czwartek o godzinie 9.

119 posłów z klubów PiS, Konfederacji i PSL-Kukiz podpisało się pod złożonym w poniedziałek w Trybunale Konstytucyjnym wnioskiem o zbadanie, czy przepisy dotyczące aborcji ze względu na ciężkie wady płodu są zgodne z konstytucją. Analogiczny wniosek grupy posłów z 2017 roku stracił ważność wraz z końcem poprzedniej kadencji parlamentu.

Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina wystartuje w wyborach do europarlamentu z list koalicji narodowo-wolnościowej, w skład której wchodzi między innymi partia Wolność i Ruch Narodowy. Godek zapowiedziała, że w europarlamencie będzie walczyć między innymi o "ratowanie dzieci poczętych".

Projektem "Zatrzymaj aborcję", zakładającym zniesienie możliwości przerwania ciąży ze względu na prawdopodobieństwo ciężkiej i nieodwracalnej wady płodu, zajmie się specjalna podkomisja - zdecydowali w poniedziałek posłowie sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. - To, co mieliśmy na tej komisji, to była po prostu ustawka i sposób na utopienie tego tematu do wyborów albo na zawsze - oceniła pełnomocniczka komitetu "Zatrzymaj aborcję" Kaja Godek.

Po otrzymaniu wszystkich opinii obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję", który znosi możliwość przerwania ciąży ze względu na ciężkie wady płodu, trafi pod obrady komisji - zapowiedziała w środę przewodnicząca sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny Bożena Borys-Szopa z PiS. Posłowie zdecydowali w głosowaniu, że komisja nie zajmie się w środę projektem. Wniosek odrzucono głosami 29 do 3.

Mamy prawo oczekiwać podjęcia szybko wszystkich niezbędnych procedur w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej, aby chroniono życie dzieci - tak arcybiskup Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, skomentował sprawę projektu ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne. Zdaniem hierarchy politycy rządu PiS po decyzji o zwrocie ministerialnych nagród powinni poprzeć projekt.

Wiara i światopogląd - na tym poziomie trudno polemizować w sprawie aborcji. Ale w tym sporze pojawiają się też argumenty, które w jaskrawy sposób przeczą faktom. Materiał Artura Warcholińskiego z "Czarno na białym" TVN24.

Przy okazji walki o o prawa do życia dzieci z wrodzonymi wadami genetycznymi nic nie mówi się o prawach dzieci, które urodzą się niepełnosprawne. W projekcie kontrowersyjnej ustawy nie ma o tym ani słowa. Mówią o tym za to - dużo i poruszająco - bohaterowie reportażu Darii Górki, reporterki "Czarno na białym" TVN24. Dzieci, które przyszły na świat z bardzo poważnymi wadami wrodzonymi i genetycznymi, nie chodzą, nie mówią, wymagają ciągłej opieki, rehabilitacji i leczenia, co nie tylko dużo kosztuje, ale też diametralnie zmienia życie całej rodziny, ale... taką rodziną państwo już się tak bardzo nie interesuje.