Prezydent podpisał tak zwaną ustawę represyjną

23 grudnia 2019
TVN24Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę represyjną

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustaw sądowych, nazywaną ustawą "represyjną" i "kagańcową". Nowe przepisy ograniczają sędziom prawo do wypowiadania się i dyscyplinują ich. Wprowadzają także zmiany w procedurze wyboru pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Krytyczne oceny wobec noweli wydały wcześniej między innymi Komisja Europejska i Komisja Wenecka, a w kraju Sąd Najwyższy, Biuro Analiz Sejmowych oraz prawnicy.

Posłowie klubu Prawa i Sprawiedliwości złożyli 12 grudnia w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, o Sądzie Najwyższym i niektórych innych ustaw.

Proponowane przepisy przewidują między innymi "możliwość złożenia z urzędu takich sędziów, którzy domniemywaliby sobie możliwość podważania Krajowej Rady Sądownictwa". Ustawa w projektowanym brzmieniu zakazywałaby też sędziowskim samorządom "podejmowania uchwał wyrażających wrogość wobec innych władz". Projekt wprowadza jednocześnie zmiany w procedurze wyboru pierwszego prezesa Sądu Najwyższego.

Rzecznik Porozumienia - które jest koalicjantem PiS w ramach Zjednoczonej Prawicy - Kamil Bortniczuk przyznał, że ugrupowanie wicepremiera Jarosława Gowina nie wiedziało o tym projekcie.

CZYTAJ WIĘCEJ O PROJEKCIE KLUBU PIS >

CZYTAJ TAKŻE: NAJBARDZIEJ KONTROWERSYJNE PROPOZYCJE >

CZYTAJ CAŁY PROJEKT NOWELIZACJI USTAWY >

Ministerstwo Sprawiedliwości zabrało głos w sprawie projektu

Do propozycji odniosło się w wystosowanym 13 grudnia komunikacie Ministerstwo Sprawiedliwości.

"Przedstawiony przez posłów projekt zmian w ustroju sądów jest odpowiedzią na coraz częstsze sytuacje poddające w wątpliwość apolityczność sędziów w Polsce. Odnosi się również do budzącego zaniepokojenie postępowania tych sędziów, którzy poprzez swoje publiczne wypowiedzi i działania kwestionują status innych sędziów" - podał resort.

Dodał, że złożony projekt "w żadnym przypadku nie ogranicza niezawisłości sędziów", a "pozwoli on utrwalić konstytucyjny standard apolityczności sędziów". Według ministerstwa projekt ma też zapewnić ciągłość funkcjonowania Sądu Najwyższego.

CZYTAJ STANOWISKO MINISTERSTWA SPRAWIEDLIWOŚCI >

Jednym z ważniejszych argumentów za wprowadzeniem nowych przepisów dyscyplinarnych wobec sędziów, jakimi posługują się autorzy skierowanej do Sejmu nowelizacji, są przykłady rozwiązań francuskich i niemieckich. Politycy PiS twierdzą, że są one ostrzejsze niż polskie. Jak sprawdził Konkret24, są one jednak stosowane w wyjątkowych przypadkach i nie dotyczą wydanych wyroków.

KONKRET24: "Nieuprawnione". Eksperci o przywoływaniu francuskich i niemieckich przepisów przy projekcie posłów z klubu PiS >

CZYTAJ TAKŻE O WYMIANIE ZDAŃ MIĘDZY EKSPERTEM A WICEMINISTREM KALETĄ >

Prokurator Krajowy wydaje polecenie

W poniedziałek 16 grudnia rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik poinformowała o liście prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego do prokuratorów z poleceniem, aby reagowali na wszelkie przypadki kwestionowania statusu sędziów Sądu Najwyższego i sądów powszechnych.

Prokurator Dariusz Korneluk, wiceprezes Stowarzyszenia Prokuratorów "Lex Super Omnia" ocenił natomiast, że pismo "budzi wątpliwości, czy w ogóle mamy do czynienia z poleceniem".

Reakcje na projekt

W poniedziałek, 16 grudnia, Komisja Europejska zapowiedziała, że będzie analizować projekt klubu PiS pod kątem zgodności z unijnymi zasadami niezależności w wymiarze sprawiedliwości.

17 grudnia Sąd Najwyższy opublikował liczącą ponad 40 stron krytyczną opinię dotyczącą projektu.

"Sprzeczność pomiędzy prawem polskim a unijnym, jaką Projektodawca zamierza wywołać, z dużym prawdopodobieństwem prowadzić będzie do wszczęcia przez instytucje Unii Europejskiej procedury o stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom wynikającym z traktatów, a w dłuższej perspektywie - do konieczności opuszczenia Unii Europejskiej" - napisano w opinii.

ZOBACZ OPINIĘ SĄDU NAJWYŻSZEGO DO PROJEKTU POSŁÓW KLUBU PIS >

Tego samego dnia swoje zaniepokojenie projektem posłów klubu PiS wyrazili we wspólnym oświadczeniu dziekani kilkunastu wydziałów prawa.

ZOBACZ TREŚĆ OŚWIADCZENIA DZIEKANÓW PRAWA >

Z kolei 18 grudnia Biuro Analiz Sejmowych w ponad 60-stronicowym dokumencie skrytykowało zapisy projektu.

ZOBACZ CAŁĄ OPINIĘ BIURA ANALIZ SEJMOWYCH >

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki pytany przez dziennikarzy o analizę BAS powiedział: - Co prawnik to opinia, różnie jest. My mamy swoje prawo, które jest ważniejsze niż europejskie.

Wicemarszałek Sejmu był pytany, czy jego zdaniem przygotowywana ustawa powinna być złagodzona. - Ja bym był za zaostrzeniem, ale skoro ma być złagodzona, no to zobaczymy - mówił.

CZYTAJ TAKŻE: Sędzia TSUE Marek Safjan o proponowanych przez klub PiS zmianach >

- Polska z rozwiązaniami, które miałyby być wprowadzone przez tę ustawę, w istocie nie może funkcjonować już jako poważny partner w Unii Europejskiej - tłumaczył zaś w rozmowie z "Faktami" TVN sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Marek Safjan.

Apel promotora Andrzeja Dudy

Do ustawy PiS odniósł się w rozmowie z reporterem "Czarno na białym" profesor Jan Zimmermann, były kierownik Katedry Prawa Administracyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Profesor był promotorem pracy doktorskiej prezydenta Andrzeja Dudy.

- Jeżeli projekt PiS będzie uchwalony, przejdzie przez Sejm, przejdzie przez Senat i wyląduje na biurku prezydenta, to jedyne, co powinien zrobić prezydent jako strażnik konstytucji, to w całości zawetować jako łamiący konstytucję - mówił profesor Jan Zimmermann.

Zaapelował do prezydenta, "powołując się na dawną przyjaźń".

Demonstracje

18 grudnia przed sądami w ponad 100 miastach Polski, a także przed Sejmem w Warszawie, odbyły się demonstracje sprzeciwu wobec projektu dotyczącego dyscyplinowania sędziów.

CZYTAJ TAKŻE: PRZEMÓWIENIA PODCZAS MANIFESTACJI >

ZOBACZ RELACJĘ TVN24.PL Z MANIFESTACJI >

Pierwsze czytanie projektu

Sejm w czwartek 19 grudnia rano zgodził się, by dodać do porządku obrad pierwsze czytanie projektu posłów klubu Prawa i Sprawiedliwości. Opozycja mogła opóźnić ten ruch, bo w głosowaniu nie wzięło udziału aż 34 parlamentarzystów PiS. Tak się jednak nie stało. Na posiedzeniu nie stawiła się wystarczająca liczba posłów opozycji.

Szefowie klubu Koalicji Obywatelskiej i klubu Lewicy zapowiedzieli konsekwencje wobec nieobecnych, którzy nie mieli usprawiedliwienia, wynikającego na przykład z ważnych sytuacji życiowych.

wynikającego z ważnych sytuacji życiowych (http://www.tvn24.pl)

wynikającego z ważnych sytuacji życiowych (http://www.tvn24.pl)

W czwartek w Sejmie miało miejsce pierwsze czytanie i burzliwa, ponad dwugodzinna dyskusja o projekcie. Został on przesłany do dalszych prac w komisji.

- To represyjne ustawy, bolszewicka narracja. Wszyscy jesteście Banasiami - mówili posłowie opozycji. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro "prosił", by opozycja "nie przeszkadzała" w zmienianiu sądownictwa.

CZYTAJ TAKŻE O INCYDENCIE PODCZAS SEJMOWEJ DEBATY >

Komisja przyjęła wszystkie poprawki PiS, wszystkie opozycji odrzuciła

Po całonocnych obradach, w piątek rano sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka przyjęła projekt z 22 poprawkami klubu PiS. Odrzucono wszystkie - ponad 80 - poprawki opozycji.

Zgodnie z przyjętymi zmianami zniesiony zostanie wymóg składania przez sędziów oświadczeń o prowadzeniu portalu lub aktywności na internetowych portalach, jeśli dotyczą one spraw publicznych.

Z projektu wykreślono przepis mówiący, że sędzia odpowiada dyscyplinarnie za "odmowę stosowania przepisu ustawy, jeżeli jego niezgodności z Konstytucją lub umową międzynarodową ratyfikowaną za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie nie stwierdził Trybunał Konstytucyjny".

W projekcie pozostała odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów za "działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości", za "działania kwestionujące istnienie stosunku służbowego sędziego lub skuteczność jego powołania" oraz za "działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów".

Kolejna z poprawek zmodyfikowała treści, które nie powinny być przedmiotem obrad kolegium i samorządu sędziowskiego. Zmieniony zapisz brzmi, że "w szczególności zabronione jest podejmowanie uchwał podważających zasady funkcjonowania władz RP i jej konstytucyjnych organów".

Przyjęte poprawki zwiększyły kompetencje dwóch nowych izb Sądu Najwyższego - Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Izby Dyscyplinarnej.

CZYTAJ WIĘCEJ O PRZYJĘTYCH POPRAWKACH >

CZYTAJ TAKŻE O BURZLIWYM PRZEBIEGU NOCNYCH OBRAD KOMISJI >

Apel Komisji Europejskiej i odpowiedź marszałka Senatu

W liście do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen przewodniczący Europejskiego Stowarzyszenia Sędziów (EAJ) José Igreja Matos zaapelował między innymi o wezwanie polskich władz do powstrzymania się od planowanych zmian w prawie.

W następnych dniach Komisja Europejska zabrała głos w sprawie projektu klubu PiS ponownie. W korespondencji datowanej na 19 grudnia przesłanej do prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego, marszałek Sejmu Elżbiety Witek i marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego wiceszefowa KE Viera Jourova zaapelowała o wstrzymanie prac nad nowelizacją.

Komisja "stanowczo zachęca władze Polski do skonsultowania się z Komisją Wenecką w zakresie projektu ustawy (...) dlatego też apeluję do organów państwa polskiego o niepodejmowanie prac nad nową ustawą do czasu przeprowadzenia wszelkich niezbędnych konsultacji" - napisała Jourova.

ZOBACZ CAŁY LIST WICESZEFOWEJ KOMISJI EUROPEJSKIEJ >

Na apel ten odpowiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki, publikując na Twitterze list skierowany do wiceprzewodniczącej KE.

Oświadczył, że Senat pochyli się nad kwestiami, na które w swoim apelu uwagę zwróciła Komisja Europejska. Jak przekazał, Senat ma 30 dni na przeprowadzenie prac nad projektem. Zapewnił, że izba wykorzysta w pracy wszelkie możliwe środki legislacyjne oraz przeprowadzi konsultacje, zarówno w Polsce, jak i zagranicą.

List do Jourovej zamierza napisać również minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, co zapowiedział 20 grudnia.

Do zaprzestania prac nad nowelizacją ustaw sądowych wezwała także Dunja Mijatović, komisarz Praw Człowieka Rady Europy - niezależnej od Unii Europejskiej organizacji międzynarodowej.

Sejm przegłosował projekt

Ustawa dyscyplinująca sędziów przeszła 20 grudnia przez Sejm. Posłowie nie zgodzili się na odrzucenie projektu i tego dnia po południu zakończyli głosowanie nad wnioskami mniejszości i poprawkami.

Wynik głosowania posłowie opozycji przyjęli okrzykami "hańba" i "konstytucja".

Przyjęcie nowelizacji poparli wszyscy obecni na sali posłowie klubu Prawa i Sprawiedliwości, czyli 233. Dwoje posłów tego klubu nie głosowało. Wszyscy biorący udział w głosowaniu posłowie klubu Konfederacji - 10 osób - wstrzymali się od głosu. Jeden poseł tego klubu nie wziął udziału w głosowaniu.

Posłowie pozostałych klubów głosowali przeciwko nowelizacji: 130 posłów klubu Koalicji Obywatelskiej (czworo nie wzięło udziału w głosowaniu), 46 posłów klubu Lewica (troje nie głosowało), 28 klubu Kukiz'15-PSL (dwóch nie głosowało) oraz poseł niezrzeszony Ryszard Galla.

ZOBACZ, JAK GŁOSOWALI POSZCZEGÓLNI POSŁOWIE >

CZYTAJ WIĘCEJ: Posłowie klubu PiS przegłosowali ustawę mimo apeli z Europy >

CZYTAJ TAKŻE: Profesor Adam Strzembosz: policzyłem, ile razy prezydent złamał konstytucję >

Sąd Najwyższy o przyjętej ustawie represyjnej

Sąd Najwyższy 23 grudnia ponownie wydał opinię dotyczącą zapisów ustawy. Skupił się tym razem w głównej mierze na przyjętych poprawkach, które znalazły się w jej uchwalonej wersji.

W stanowisku oceniono między innymi, że cele wyrażone w preambule nie przystają do treści uchwalonej ustawy, przepis o "jurysdykcji sędziów" ma na celu obejście skutków wynikających z wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE, a przepis zwiększający kompetencje Izby Dyscyplinarnej to "przejaw podporządkowania władzy wykonawczej".

CZYTAJ PEŁNĄ OPINIĘ SĄDU NAJWYŻSZEGO DOTYCZĄCĄ POPRAWEK DO USTAWY >

Senat odrzucił ustawę represyjną

16 stycznia Senat odrzucił ustawę represyjną. 51 senatorów głosowało za odrzuceniem nowelizacji, 48 senatorów ją poparło, w tym senator niezależna Lidia Staroń. W głosowaniu nie wziął udziału jeden senator: Jacek Włosowicz z PiS. Teraz ustawa wróci do Sejmu.

USTAWA REPRESYJNA W SENACIE. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Sejm odrzucił sprzeciw Senatu

Sejm 23 stycznia 2020 roku zdecydował się odrzucić uchwałę Senatu, który nie zaakceptował nowelizacji. W głosowaniu za odrzuceniem senackiej uchwały opowiedziało się 234 posłów. Przeciw było 211, a 9 wstrzymało się od głosu. Nowela trafiła wówczas na biurko prezydenta.

Prezydent podpisał nowelizację

We wtorek 4 lutego 2020 roku prezydent Andrzej Duda podpisał nowelę. Ustawa nazywana "represyjną" i "kagańcową" wejdzie w życie po 14 dniach od jej opublikowania w Dzienniku Ustaw.

Komisja Europejska analizuje ustawę represyjną

Jeszcze tego samego dnia, kiedy prezydent podpisał nowelę, Komisja Europejska przekazała, że analizuje ostateczny tekst przepisów w niej zawartych pod kątem zgodności z prawem Unii Europejskiej. - Jeśli zajdzie taka potrzeba, Komisja bez wahania podejmie odpowiednie działania - podkreślił rzecznik Komisji Europejskiej Christian Wigand.

- Stanowisko Komisji Europejskiej w sprawie nowej ustawy o sądownictwie było jasne od samego początku. Wielokrotnie wyrażaliśmy nasze obawy. W piśmie wiceprzewodniczącej Jourovej z 19 grudnia 2019 r. Komisja wezwała wszystkie organy państwowe, aby nie kontynuowały prac nad nowym projektem przepisów przed przeprowadzeniem wszystkich niezbędnych konsultacji - przypomniał Wigand.

Źródło zdjęcia głównego: Łukasz Błasikiewicz/Sejm RP

Podejrzewam, że rządzący będą zachowywać się, jak do tej pory. Będą mówili co innego, niż dzieje się w rzeczywistości, będą grali na zwłokę - ocenił sędzia Sądu Najwyższego profesor Krzysztof Rączka, pytany jak rządzący mogą zareagować na uruchomienie przez Komisję Europejską wobec Polski procedury naruszeniowej w związku z ustawą dotyczącą dyscyplinowania sędziów. - Na dłuższą metę to nie zda egzaminu, to się zemści prędzej czy później - dodał Rączka.

To jest klasyczny proces polityczny. Obawiam się, że takich procesów będziemy mieli wiele - powiedział w "Faktach po Faktach" prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" Krystian Markiewicz. Komentował w ten sposób wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu sędziemu Igorowi Tulei. Zdaniem adwokata Łukasza Chojniaka to taka sytuacja, "jakby policjantowi postawić zarzut za złapanie przestępcy".

Prokuratura Krajowa chce uchylenia immunitetu sędziemu Igorowi Tulei z Sądu Okręgowego w Warszawie. Ma to umożliwić postawienie mu ewentualnego zarzutu karnego, związanego z jego decyzją z 2017 roku przy rozpoznawaniu zażalenia na umorzenie śledztwa dotyczącego obrad Sejmu pod koniec 2016 roku w Sali Kolumnowej. Wniosek PK ma rozpoznać 20 marca nieuznawana przez Sąd Najwyższy Izba Dyscyplinarna.

Jeśli prawa przyjęte przez kraje członkowskie nie są zgodne z prawem unijnym, musimy działać - powiedziała wiceszefowa Komisji Europejskiej Vera Jourova. Odnosząc się do przyjętej w Polsce ustawy zwanej represyjną przekazała, że trwają analizy tego prawa. - Nie będziemy się wahać przed uruchomieniem procedury o naruszenie prawa Unii Europejskiej, jeśli analiza będzie prowadziła do takiego wniosku - dodała.

Gdy słyszę, że Ministerstwo Sprawiedliwości chce spłaszczyć strukturę sądownictwa, to klucz jest w pytaniu: po co? Bo to samo w sobie nie poprawi efektywności sądownictwa, a może pozwolić na ominięcie konstytucyjnej zasady nieusuwalności sędziów - ostrzegał w TVN24 dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu profesor Maciej Gutowski.

W piątek wchodzi w życie większość zapisów ustawy represyjnej - tych, które najbardziej rozszerzają odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów. Ustawa wprowadza między innymi zaostrzenie kar dla sędziów, więcej władzy w rękach rzeczników dyscyplinarnych i prezesów sądów oraz zmiany w wyborze pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Ogranicza też rolę samorządu sędziowskiego.

Podarcie projektu uchwały sędziów przez prezesa tego sądu Macieja Nawackiego "to zbyteczny gest" - powiedziała w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 sędzia Barbara Piwnik, odnosząc się do piątkowego zebrania sędziów w Sądzie Rejonowym w Olsztynie. - W takich sytuacjach sięgam do zbioru zasad etyki wykonywania tego zawodu i tam jest zapis, że sędzia żadnym swoim zachowaniem nie powinien stwarzać nawet pozorów nierespektowania prawa - dodała.

Jeżeli ktoś twierdzi, że reformy sądownictwa mają coś wspólnego z zagładą, to raczej widziałbym w nim ucznia surrealistów niż poważnego polityka, zwłaszcza członka Komisji Europejskiej wygłaszającego wiążące opinie - powiedział zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel. Skomentował w ten sposób słowa wiceszefowej KE Very Jourovej o zmianach w polskim sądownictwie.

Zostały wyczerpane wszystkie znamiona przestępstwa, które polega na publicznym niszczeniu dokumentu, którym sędzia Maciej Nawacki nie miała prawa wyłącznie dysponować - ocenił we "Wstajesz i weekend" w TVN24 dr Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Odniósł się do zachowania prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie, który podarł projekt uchwały sędziów. Małecki komentował też słowa wiceszefowej Komisji Europejskiej Very Jourovej z wywiadu dla "Der Spiegel".

Mamy do czynienia ni mniej, ni więcej tylko z pewnego rodzaju hucpą polityczną w wykonaniu sędziów - powiedział sędzia Maciej Nawacki po tym, gdy podarł projekt uchwały olsztyńskich sędziów w sprawie sędziego Pawła Juszczyszyna. Prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie przekonywał, że "stoją za nim obywatele".

Doprowadzono do straszliwego chaosu. Może go rozwiązać tylko władza ustawodawcza - powiedział w "Kropce nad i" były pierwszy prezes Sądu Najwyższego profesor Adam Strzembosz, odnosząc się do wprowadzanych zmian w wymiarze sprawiedliwości. Ocenił również, że osoby, które nadal orzekają w nieuznawanej przez Sąd Najwyższy Izbie Dyscyplinarnej, "dopuszczają się czynu karalnego".

Nowelizacja ustaw o ustroju sądów i Sądzie Najwyższym została opublikowana w Dzienniku Ustaw w czwartek. Prezydent Andrzej Duda podpisał ją we wtorek. Nowelizacja ma wejść w życie po siedmiu dniach od publikacji.

- Tą ustawą przesuwa się w niekonstytucyjny zakres władzę w ręce jednej osoby w państwie. Tą osobą jest minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro - mówił w TVN24 doktor Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, odnosząc się do podpisania przez prezydenta ustawy represyjnej.

W imieniu senatorów demokratycznej większości wyrażamy najgłębsze zaniepokojenie kolejnym etapem demontażu wymiaru sprawiedliwości - powiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Odniósł się do podpisania przez prezydenta tak zwanej ustawy represyjnej.