Od kilku dni minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro krytykuje wizytę sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Chinach. - Pojechali na koszt podatnika! Ile to kosztowało? Niech zwrócą te pieniądze. Mur chiński oglądali, rikszą się przejechali w Szanghaju czy w Pekinie? Po co oni tam jechali? Uczyć się praworządności chińskiej? - mówił w poniedziałek w Radiu Zet. W podobnym tonie wypowiadał się we wtorek w "Faktach po Faktach".
Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki stwierdził z kolei, że "polski Trybunał Konstytucyjny musi się wziąć do pracy, tak jak niemiecki, i zacząć orzekać w sprawach ważnych dla obywateli, a nie ruszać sobie na wycieczki do Chin".
W środę komunikat w tej sprawie wydało Biuro Trybunału Konstytucyjnego. Jak poinformowano, w październiku 2014 r. wizytę w Trybunale Konstytucyjnym i Sejmie RP złożyła sześcioosobowa delegacja Komisji Spraw Prawnych Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych.
Biuro TK wskazuje, że choć w chińskim systemie prawnym nie funkcjonuje sądownictwo konstytucyjne w kształcie znanym w Europie, to zakres obowiązków tej Komisji zbliża ją do organów kontroli konstytucyjności prawa.
Nauka o "zasad polskiego porządku konstytucyjnego"
"Podczas wizyty w Polsce chińska delegacja gromadziła doświadczenia w związku z rozważaną w Chinach reformą procesu legislacyjnego oraz kompleksową regulacją prawa żywnościowego" - czytamy w komunikacie. Jak oceniono, jest to ważna zmiana w kontekście importu polskich produktów żywnościowych.
Biuro TK wyjaśnia, że w czasie wizyty goście zapoznani zostali z "zasadami polskiego porządku konstytucyjnego".
Po co pojechali?
Krytykowany przez Zbigniewa Ziobrę wyjazd był rewizytą, która miała miejsce na przełomie sierpnia i września 2015 r. Do Chin wybrało się pięciu sędziów TK – wiceprezes Stanisław Biernat, Leon Kieres, Marek Kotlinowski, Stanisław Rymar i Andrzej Wróbel. Biuro TK przypomina, że informacja o tym jest dostępna na stronie internetowej Trybunału.
"Oba spotkania polsko-chińskie służyły popularyzowaniu wiedzy o polskim porządku konstytucyjnym, systemie prawa polskiego i polskim sądownictwie konstytucyjnym. Dla partnerów Trybunału Konstytucyjnego w innych państwach interesujące jest zetknięcie się z zasadami polskiego prawa i polskim porządkiem konstytucyjnym. Orzecznictwo TK oceniane jako oryginalne i dojrzałe, zyskuje naśladowców, a nawet specjalizujących się w nim badaczy" - czytamy w komunikacie.
Biuro TK informuje, że "celem rewizyty było poszerzenie wiedzy strony chińskiej o istocie i roli sądownictwa konstytucyjnego".
Ile to kosztowało?
Jak podano, strony ustaliły, że odwiedzający ponoszą koszt przejazdu i we własnym zakresie dopełniają wszelkich formalności. Przyjmujący zapewniali natomiast noclegi i wyżywienie. Biuro informuje, że koszty ugoszczenia delegacji chińskiej wyniosły: 53.875,87 zł, koszty rewizyty wyniosły: 96.883,41 zł.
We wtorek Zbigniew Ziobro przekonywał, że wizyta sędziów w kraju oskarżanym o łamanie praw człowieka była złą decyzją. - Warto byłoby zapytać, co by doradził w takiej sytuacji panu prezesowi Rzeplińskiemu Dalajlama? - mówił.
"Ze względów oczywistych (przynajmniej dla osób zorientowanych w stosunkach międzynarodowych), nawiązanie kontaktów z Dalajlamą XIV podczas oficjalnej wizyty w Chińskiej Republice Ludowej było niemożliwe. Przypomnieć jednak należy, że w 2000 r. Dalajlama XIV wygłosił wykład w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego, zaś w 1993 r. był gościem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i między innymi odbył w towarzystwie prof. Andrzeja Rzeplińskiego podróż do Auschwitz" - czytamy w komunikacie Biura TK.
Autor: kg/ja / Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: trybunal.gov.pl