Przewodniczący NSZZ "Solidarność" mówił wprost: - Na sejmowej sali dokonał się targ polityczny ponad głowami ludzi.
Czego spodziewać się po SLD?
A stronami w tym targu była koalicja rządowa i klub parlamentarny Lewicy. Śniadek postawę lewicowych polityków ocenił jednoznacznie: - Całe moje życie pokazuje, że po tym środowisku nie można się spodziewać niczego dobrego. Udowodnili to teraz - podkreślał.
Postawa SLD to zdaniem Śniadka szczególnie gorzka pigułka dla "kolegów związkowców z OPZZ", których zawiódł Sojusz. - Smaczku całej tej sprawie dodaje fakt, że trzech członków klubu Lewicy - tych, którzy mają resztki sumienia - zwolniono z dyscypliny w głosowaniu. To pokazuje jakość tej zmowy, umowy, geszeftu jaki się dokonał - krytykował Śniadek.
Źródło: tvn24