W sobotę w pobliżu miejscowości Zwierzyn w Lubuskiem 24-letni Daniel Góralczyk spowodował śmiertelny wypadek, w którym zginęła ciężarna 22-latka. Według ustaleń policji kobieta jechała prawidłowo swoim pasem, a pijany kierowca jadący z przeciwka nagle zjechał na jej pas, doprowadzając do czołowego zderzenia. Grozi mu 12 lat więzienia. We wtorek został aresztowany.
- To wyjątkowa sprawa, dlatego podjęliśmy decyzję o ujawnieniu nazwiska sprawcy wypadku - wyjaśnił prokurator Dariusz Domarecki. - Charakter tej sprawy, waga jej, to, że po raz kolejny pijany kierowca powoduje wypadek, w którym zabiera życie kobiety i jej nienarodzonego dziecka - to zdecydowało o tym iż prokuratura zdecydowała o ujawnieniu jego danych osobowych. Uważamy, że w końcu trzeba podjąć takie działania – uzasadnił w TVN24.
Dariusz Domarecki: to wyjątkowa sprawa
Sokołowski: bicz na pijanych prezesów
- Tego rodzaju działanie może być środkiem w walce z nietrzeźwymi kierowcami - zgadza się z nim rzecznik Komendy Głównej, Mariusz Sokołowski. Jak dodał, policja często występuje do sądów o zgodę na publikowanie wizerunków osób, które spowodowały wypadki drogowe po alkoholu, ale rzadko ją utrzymuje. Według Sokołowskiego byłaby to skuteczna kara zwłaszcza dla lepiej sytuowanych sprawców. - To piętnuje też tych, którzy siadają za kierownicą pijani, a wcale nie są ze środowisk patologicznych. Są to często dyrektorzy firm, osoby sprawujące funkcje publiczne i jest to dla nich większa kara niż pozbawienie wolności - tłumaczył.
Prawnik: nie automatycznie
Jednak karnistka dr Maria Rogacka-Rzewicka przestrzega przed ujawnianiem nazwisk sprawców automatycznie, w każdym przypadku. - Automatyzm działania byłby może niewskazany i w pewnych okolicznościach nawet niepożądany - stwierdziła. - Bo przecież nie chodzi tylko o te osoby, których dane się ujawnia, ale ta osoba zazwyczaj funkcjonuje w określonym środowisku, ma rodzinę, ujawnienie tych danych bardzo często może oznaczać traumę czy ukaranie wręcz osób niewinnych – dodała.
dr Maria Rogacka-Rzewick: automatyzm jest niewskazany
Źródło: TVN24, Fakty TVN